Oglądałem ten spektakl teatru telewizji już chyba kilkadziesiąt lat temu. Szefa diabłów w piekle, oganiającego się od much grał stryj Marka Kondrada , - Józef Kondrat. To nie film, a sztuka teatralna, jednak wspaniała. Rywalizacja Kondrada i Mariana Kociniaka niesamowita. Nie ustępował im w roli diabła Jerzy Kamas.
Czy wy też uważacie że z tym końcem jego kariery to była jedna wielka bzdura? Po swoim epizodzie w "Rysiu" miał skończyć z aktorstwem a tu proszę, teraz zagrał w "Małej Maturze 1947" i w kilku reklamach. Co więcej Koterski będzie chyba potrzebował Adasia Miauczyńskiego do filmu "Baby są jakieś inne", jeżeli nie został...
więcejDla mnie Pan Marek Kondrat to przede wszystkim bardzo dobry aktor i inteligentny człowiek. Niestety jego ostatnia wypowiedź na Przystanku Woodstock ( 'Polska nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest nasze życie' ) bardzo mnie zdziwiła i zaniepokoiła. Myślę,że te słowa ranią wszystkich patriotów.
Wszyscy chcemy być...
Zdecydowanie oni są najlepsi ! Ta piątka tych wspaniałych aktorów jest nie do przebicia. Nikt ich nigdy nie pobije. Nawet Fronczewski, Ferency i Gajos (choć też są rewelacyjnymi aktorami) nie dorastają do pięt tej piątce wybitnych aktorów. Cichopek, Mroczki, Foremniak, Karolak, Przybylska, Małaszyński i inne drewna...