Dzięki jego kreacji aktorskiej postać Massimo jest żywa, z krwi i kości. Tak wyobrażałam sobie Massimo, czytając książki Blanki. Jest męski, tajemniczy i uroczy na swój sposób a film 365 dni można określić jednym słowem: mokry (interpretacja dowolna). Być może we Włoszech jest wielu takich Michele- w Polsce jest tylko...
więcejKobiety piszace tutaj sa szczere, bo sa anonimowe. Wyrazaja swoje prawdziwe opinie, nie bojac sie ostracyzmu czy posadzenia o jakiekolwiek epitety.
A wiec sa szczere opinie kobiet.
Czarno na bialym widac, ze kobieta moze byc mezatka, moze miec partnera, moze miec dzieci, a wszystko to nic nie zmieni w kwestii...