wg filmweba w 1999 był żonaty...w tym samym roku spotykał się z Heleną Bonham Carter, która później [ w roku 2000 ] zostawiła go dla uwaga...Steve'a Martina...Seriously??!! A tak poza tym to spoko aktor.
Świetnie się w nich sprawdza moim zdaniem. Ta ,,zła'' twarz, jej ostre, wraziste rysy, to spojerzenie... Jednakże chętnie obejrzałbym go jako bohatera pozytywnego.
Jestem po "Tristanie..." i muszę powiedzieć,że to kolejny aktor, który przykuł mą uwagę;). A teraz pytanie: czy w w/w filmie nie przypominał Wam Freddiego Mercury'ego?(te oczy[;)] i kości policzkowe)czy ma coś z nim w ogóle wspólnego?
Ogólnie bardzo dobry aktor, wiekszych wpadek raczej nie ma. Do roli Louisa Creeda w nowej adaptacji "Smętarza dla zwierzaków" (gdyby taka powstała) nadawałby się idealnie.
Jak w temacie. Jest to krótki filmik, w którym Rufus czyta wiersz Simona Armitage'a dotyczący zamachu terrorystycznego na World Trade Center. Warto dodac tytuł do jego filmografii.
Chciałam ściągnąć film skądś, ale nie mogłam znaleźć tytułu, bo myślałam, że zamiast niego, grał tam Joaquin Phoenix(Gladiator) :) Jakoś dziwnie mi się pomylili..
W najbliższą niedzielę-24 stycznia-na TVP2 o 1.40(kto to widział dobre filmy pokazywać o takiej godzinie?)" Dziki ląd" z Rufusem. Kto nie musi rano wstawać...
Już niedługo tvn ma pokazać eleventh hour. Co prawda nie jest to najwybitniejsze dzieło w dorobku Rufusa, ale zawsze miło będzie go zobaczyć w nowej roli:)
On jest śliczny.. poprostu nieziemski.. ten urzekający wzrok..Chciałabym Go mieć dla siebie... wyleczył by mnie z mojej nieuleczalnej melancholii :(:(:(:(;(:(:( <crycrycry>
To mój ulubiony film z tym aktorem.Rufus gra tam Agamemnona i jest naprawdę świetny.Ma w sobie coś takiego co przyciąga jak magnes.Może to te jego piękne oczy:)
Ależ to jest zajebisty aktor, w każdej roli w jakiej go widziałam jest bardzo charakterystyczny, gra z prawdziwą pasją (widać, że ma nie lada temperament) Do tego mega przystojniak Mi bardzo podobał się w "Uczciwej kurtyzanie", "Tristanie i Izoldzie" w "Iluzjoniście"