Rewelacyjny "Głód", dobry, choć nieco rozczarowujący "Wstyd". Fajnie, że dobrali się z Fassbenderem, ten duet może przejść do historii.
Kolejny projekt McQueena, "Twelve years a Slave" to dla mnie póki co najbardziej oczekiwany film przyszłego roku.
Rewelacyjny "Głód" - film bez muzyki, prawie bez dialogów, wypełniony scenami obrzydliwymi, które w dodatku nie mają związku z fabułą (np. scena masturbacji więźnia, koitalno-analny przemyt radia), zawierający śmiertelnie nudne dłużyzny (np. scena, w której strażnik więzienny przez bite 3 minuty w milczeniu myje podłogę). De gustibus... i tak dalej. :)
Bo to nie jest film dla przeciętnego kowalskiego. Chyba pomyliłeś filmy, zostaw kino artystyczne bo go po prostu nie rozumiesz a idź na jakiś holywoodzki film z fajerwerkami, to coś w sam raz dla ciebie. Bo inaczej wchodzisz na fora dobrych filmów i wypisujesz totalne idiotyzmy, po co, się pytam?
Przed obejrzeniem "Wstydu" miałem w planach obejrzenie "Głodu", dzięki zmarnowaniu ponad 90 minut na ten pierwszy tytuł, za drugi podziękowałem. Reżyser jest typowym hochsztaplerem, który wie jak zrobić szmatławy film znajdujący poklask u maluśkich intelygentnych filozoffów
To, że Tobie film się nie podobał, nie znaczy, że musisz kogokolwiek obrażać! Takie zachowanie i epitety świadczą jak najgorzej o Tobie, a nie o wielbicielach filmu. A poza tym nic nie wnoszą do dyskusji o samym filmie. Dla mnie, to pozycja do obejrzenia za niedługo.
To nie wina filmu, tylko twoja, że go nie zrozumiałeś skoro wypisujesz takie brednie. Film jest dobry i solidny tylko po prostu cię przerósł dlatego wypisujesz czysto hejterowskie obelgi w stronę Głodu i jego widzów. Jak czegoś nei rozumiesz bądź ci się nie podoba to naucz się wyrażać swoje zdanie bo póki co zgrywasz krytyka filmowego, ale totalnie ci to nie wychodzi.