Recenzja filmu Zdrada (1997)
Alan J. Pakula

Zawód: Terrorysta

Kino akcji lat 90. miało w sobie to "coś", bez dwóch zdań.  Nie było co prawda tak efekciarskie jak współczesne produkcje, w których dominują komputerowo wygenerowane  efekty specjalne. Twórcy ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja TV Zdrada (1997)
Kino akcji lat 90. miało w sobie to "coś", bez dwóch zdań. Nie było co prawda tak efekciarskie jak współczesne produkcje, w których dominują komputerowo wygenerowane efekty specjalne. Twórcy kładli kiedyś dużo większy nacisk na fabułę, klimat i wiarygodność tworzonych przez siebie postaci. Joel SchumacherLuc BessonTony Scott czy Alan J. Pakula tworzyli wówczas filmy, które zaspakajały potrzeby spragnionych mocnych wrażeń kinomanów. Ostatni z wymienionych panów nakręcił w 1997 roku "Zdradę", którą powinien obejrzeć każdy miłośnik kina sensacyjnego z tamtego okresu.

Uprzedzam od razu, że recenzowany obraz nie jest przedstawicielem nurtu "zabili go i uciekł". Zadymy rodem z "Człowieka demolki" czy któregokolwiek filmu z Schwarzeneggerem też próżno tu szukać. Co zatem dostajemy? Historię młodego rebelianta Frankiego McGuirea (w tej roli Brad Pitt), który całe swoje życie poświęcił na rzecz walki o wolność Irlandii Północnej. Przebywa on obecnie w USA, gdzie nie tylko ukrywa się przed brytyjską policją, ale prowadzi także interesy, mające na celu dozbroić bojówki w jego rodzinnym kraju. Gospodarzem domu, w którym zatrzymał się Frank, jest Tom O'Meara (Harrison Ford) – gliniarz z krwi i kości o irlandzkich korzeniach. Nie wie on oczywiście, kim tak naprawdę jest wynajmujący jego piwnicę chłopak, Tom myśli, że nazywa się on Rory i pracuje na budowie. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem, interesy prowadzone przez Franka komplikują się do tego stopnia, że bezpieczeństwo jego samego, a także najbliższych osób z jego otoczenia staje pod znakiem zapytania.

photo.title

Pakula obsadził w głównych rolach dwa duże i uznane nazwiska i to na nich oparł swój film. Postacie, w jakie wcielają się Pitt i Ford, są z pozoru różne, szybko jednak dostrzegamy podobieństwa między nimi. Obydwu panów cechuje silny charakter, wytrwałość oraz postępowanie według zasad własnego kodeksu moralnego. Frankie nie stawia swoich celów ponad wszystko, nie jest ślepo zapatrzonym ideowcem. Tom w pewnym momencie zostanie postawiony przed trudnym wyborem, a jego lojalność wobec munduru zostanie wystawiona na próbę. Nic więc dziwnego, że pomiędzy bohaterami tworzy się coś na kształt relacji ojciec-syn. Tym ciekawiej robi się, kiedy tajemnica, którą skrywa grana przez Brad Pitta postać, wychodzi na jaw. Sytuacja na ekranie nabiera wówczas właściwego tempa, a widz dostaje to na, co czekał, czyli porządnie skrojone i dynamiczne kino akcji.

Aktorsko "Zdrada" prezentuje się naprawdę nieźle. Brad Pitt pokazał już kilka razy, że nie ma problemu z wcielaniem się w obcokrajowców. Jego irlandzki akcent robi wrażenie, można pomyśleć, że aktor rzeczywiście urodził się w Belfaście. Harrison Ford był w tamtym okresie w swojej szczytowej formie, rola w "Zdradzie" nie odbiega zbytnio od tego, co aktor pokazał w "Ściganym" czy "Uznanym za niewinnego". W filmie nie zabrakło oczywiście niezbędnych składników kina akcji starej szkoły - dziewczyny, w której zakocha się Frank, oraz czarnego charakteru. Rola ukochanej przypadła Nataschy McElhone, w głównego antagonistę wcielił się z kolei Treat Williams. Dwójka ta wypada nieco słabiej na tle głównych bohaterów, ich kreacje stanowią jednak doskonałe uzupełnienie drugiego planu. Podobnie jak irlandzka muzyka ludowa, która pojawia się w filmie dosyć często.

photo.title

Jest to niestety ostatni obraz, który podpisał swoim nazwiskiem Alan J. Pakula, wypadek samochodowy przerwał bowiem życie tego zdolnego reżysera. Ma on na swoim koncie kilka klasycznych już dziś tytułów, "Zdrada" nie jest może jego najgłośniejszym dziełem. To po prostu przyzwoita porcja akcji i sensacji w najprostszej formie. Jeśli komuś podobał się "Zawód: Szpieg" czy "Eksplozja", to "Zdrada" z pewnością przypadnie mu do gustu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 63% uznało tę recenzję za pomocną (8 głosów).
grubybarca
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię