Recenzja filmu

Transporter 2 (2005)
Louis Leterrier
Jason Statham
Alessandro Gassman

Terminator 4?

Jedno mnie zastanawia. Czemu do opisu tego filmu nie ma dodanej informacji, że jest to kawał świetnej komedii? Naprawdę ubawiłam się na nim nadzwyczajnie! Już od pierwszej sceny utwierdziłam się ...
Jedno mnie zastanawia. Czemu do opisu tego filmu nie ma dodanej informacji, że jest to kawał świetnej komedii? Naprawdę ubawiłam się na nim nadzwyczajnie!

Już od pierwszej sceny utwierdziłam się w przekonaniu, że czeka mnie 87 minut dobrej zabawy, ale nieco w innym stylu niż to zaplanował reżyser. Kiedy zobaczyłam cycatą blondyneczkę, pochyloną w seksi pozie przy okienku kierowcy, a zaraz potem ową blondynkę wymachującą pistoletem w asyście paru okazałych kumpli, zaczęłam przeczuwać szybką akcję. Nie rozczarowałam się: pan kierowca wyszedł ze swojego pięknego autka (w którym powinna się odbijać kamera i reszta sprzętu, taki był lśniący i śliczniutki), zdjął świeżo odebrany z pralni garniturek i w kilkanaście sekund rozłożył na ziemi wszystkich ziomków chętnych na jego pojazd. Panna rzuciła pistolet i umknęła w popłochu. Następne sceny zresztą nie były gorsze - Jackie Chan spokojnie mógłby brać od naszego szofera lekcje obezwładniania przeciwnika przy pomocy czegokolwiek. Gaśnicy, węża strażackiego, strzykawek i inszych gadżetów.

Ogólnie wrażenia z filmu mam jak najbardziej pozytywne. To naprawdę dobra komedia. Scenariusz prosty jak budowa cepa: były agent służb specjalnych, który zajmuje się pracą szofera, odwożącego do szkoły synka Billingsa, bogatego i wpływowego polityka. Synka politykowi porywają i wstrzykują mu śmiercionośny wirus, żeby zaraził tatusia, a tatuś na konferencji zarazi wszystkich innych i ogólnie zrobi się nieprzyjemnie. Ale oczywiście pan szofer (czyli Frank Martin) obiecał małemu, że nie pozwoli zrobić mu krzywdy. Ściga złoczyńców i eliminuje ich po kolei w iście mistrzowski sposób. Wywija hołubce z wdziękiem baletnicy i przez dłuższy czas udaje mu się nie pobrudzić. Ale potem jeden dosyć spory członek zgrai mającej na celi wyniszczenie połowy (tej bogatszej) Miami w walce rozrywa mu garnitur i Frank - po wkomponowaniu tego pana w jakąś łódkę, która razem z wyżej wymienionym wali się na ziemię i tym sposobem zabija drania - wyjmuje z bagażnika nowy komplet eleganckiego ubrania. Mamy jeszcze okazję podziwiać rozbijające się wszędzie samochody policyjne, audi śmigające między budynkami nad głową pociągającego z flaszeczki pijaczka (który na widok takiego cudu wyrzucił butelkę do kontenera, pustą butelkę), skuter wodny ścigający autobus (swoją drogą Frank musi być naprawdę świetnym agentem, skoro potrafi skupić się na pościgu z panną piszczącą mu ze strachu nad uchem), akrobacje powietrzne auta w celu pozbycia się umieszczonej pod nim bomby, obijanie się po ścianach i suficie pokładu samolotu prowadzonego przez martwego pilota. Jak na trupa, pilotowi szło całkiem nieźle.

Muszę powiedzieć, że przy mało którym filmie przychodziło mi do głowy tyle skojarzeń z innymi dziełami. Nie wspominam nawet o "Matrixie", "Królu skorpionie" (ten mars na czole przez większość filmu!), wszystkich seriach z Jackie Chanem (piruety! skoki! kopniaki z półobrotu! A, przepraszam, to Chuck Norris) czy "Terminatorze". "Transporter 2" to mix jakich mało! Wystarczy obejrzeć ten jeden film, żeby wiedzieć, że pije się heinekena, jeździ się audi i, broń Boże, nie chodzi się do podejrzanie uśmiechającego się lekarza.

Trudno mi należycie ocenić to dzieło. Jeśli ktoś chce się pośmiać - polecam jak najbardziej. Jeśli ktoś liczy na ambitną fabułę, choć trochę wiarygodną akcję i człowieka, a nie superbohatera - radzę poszukać innego filmu. Mnie się podobało, świetnie spędziłam ponury, deszczowy wieczór, ale gdybym liczyła na mądrą produkcję, przeżyłabym gorzkie rozczarowanie. A tak, było miło, lekko i przyjemnie. I tyle. Nic więcej.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
49% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (45 głosów).
Udostępnij:
Luc Besson w swoich ostatnich filmach utwierdza krytyków w przekonaniu, że robi filmy coraz bardziej bezmyślne, w których forma przerasta treść, co zdecydowanie nie ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 74%
Filmy akcji dzielę zasadniczo na dwie kategorie. Do pierwszej zaliczam produkcje, których wszystkie dobre sceny są zawarte w zwiastunie. Na ogół są to pozycje bardzo ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 50%