Dobre Goblinów uczynki

Życie księżniczki nie należało do lekkich, a najbardziej doskwierała jej samotność. Krzątała się całe dnie po swoim niewielkim, położonym nad jeziorem królestwie, aż pewnego dnia do jej bram ...
"Tell Me Why" - recenzja
Życie księżniczki nie należało do lekkich, a najbardziej doskwierała jej samotność. Krzątała się całe dnie po swoim niewielkim, położonym nad jeziorem królestwie, aż pewnego dnia do jej bram zapukały małe, dobre Gobliny. Księżniczka przyjęła je i pokochała, a jej życie znów nabrało sensu. Nie było im łatwo, zamkowy skarbiec świecił pustkami, ale mieli w okół siebie gromadę życzliwych zwierząt, które zawsze wyciągały do nich pomocną łapę. Aż do tragicznej nocy, po której nic już nie było takie samo.



"Tell My Why" to epizodyczna gra przygodowa autorstwa francuskiego studia Dontnod, twórców serii "Life is Strange". Wcielamy się w niej w rodzeństwo, Tylera i Alyson Ronan, które po dziesięciu latach rozłąki wreszcie się spotyka, aby oprzątnąć i sprzedać rodzinny dom i tym samym zamknąć pewien mroczny rozdział w ich życiu. Wracanie do miejsc z dzieciństwa i spotykanie dawnych znajomych powoduje, że rodzeństwo zaczyna doświadczać wizji z przeszłości i przypominać sobie rzeczy, które wyparło z pamięci. Wraz z nimi odkrywamy, że nie wszystkie ich wspomnienia są takie same i choć całe dnie spędzali razem, to różne rzeczy różnie pamiętają. Im głębiej zaczynamy grzebać w ich wspomnieniach, tym mocniej zaczyna dawać o sobie znać trauma z dzieciństwa, a demony budzą się ze snu. 



Już przy "Life is Strange" Dontnod udowodniło, że nie boi się podejmować trudnych tematów i zdaje się wiedzieć, w jaki sposób o nich mówić, choć nie są to fundamenty ich produkcji. Młody Tyler był biologicznie kobietą, ale kiedy go poznajemy, jest już po zakończonej sukcesem terapii hormonalnej i kolejnym jego krokiem będzie operacja (stąd też potrzeba sprzedania domu i podzielenia się zyskiem z siostrą). Wątek ten towarzyszy nam przez cały rozgrywkę, jednak nigdy nie gra pierwszych skrzypiec. Twórcy zadbali też o to, aby w grze nie znalazł się tak bolesny dla osób transpłciowych deadnaming (używanie imienia sprzed zmiany płci), choć celowo też umieścili kilka sytuacji, w których Tyler musi stawić czoła osobom nie do końca rozumiejącym, co się z nim wydarzyło przez ostatnie lata. Poza Tylerem mamy tu też wzruszający, choć krótki wątek homoseksualny oraz poruszone kwestie szacunku dla rdzennej ludności, która zamieszkiwała wcześniej Alaskę. Najważniejsze jest jednak w tym wszystkim to, że "Tell My Why" nie jest grą o tym. To gra o odzyskanej miłości, o rozliczeniu się z przeszłością, o akceptacji samego siebie i o tym, że nasza pamięć lubi płatać nam figle.



Strzałem w dziesiątkę było osadzenie akcji w małym miasteczku na rzadko pojawiającej się w grach Alasce. Piękne widoki, zamarznięte jeziora, prosta drewniana architektura i bardzo mała społeczność, w której każdy każdego zna dodają grze odpowiedniego uroku. Zaryzykuję też stwierdzenie, że wrzucenie tego do wielkiego miasta mogłoby osłabić przekaz "Tell My Why". Nie zapominajmy też o drzemiącym pod spodem tego wszystkie systemie decyzji i konsekwencji. Już w "Life is Strange" Dontnod wytarło podłogę dorobkiem Telltale i nie inaczej jest też tutaj. Pod koniec każdego epizodu dostajemy szybki przegląd tego, jak decydowali inni gracze (w naszym przypadku byli to inni, grający przed premierą dziennikarze), a podejmowane przez nas decyzje mają później swoje konsekwencje i rzutują na nastawienie mieszkańców do nas oraz na epilog, jaki zobaczymy na koniec przygody. Zdarzały się jednak momenty, kiedy naprawdę brakowało mi wyboru i gra decydowała za mnie, ale rozumiem też, że te zabiegi były niezbędne, aby historia trzymała się na konkretnych torach i aby ostatnia stacja naszej podróży w "Tell My Why" była dokładnie taka, jak ją zaplanowali deweloperzy.



Da się też w "Tell My Why" zauważyć pewien postęp technologiczny w stosunku do obydwu sezonów "Life Is Strange", choć to wciąż nie jest kategoria wielkich AAA. Tekstury są całkiem niezłe, 4K i HDR na Xboksie One X dają radę, jednak animacje postaci i gubiące się klatki często psują ten efekt. Czasami grze zdarza się nie uruchomić kwestii audio albo odtwarza tylko jej fragmenty, nieraz z ekranu znikały napisy, jednak nie było to nigdy coś, co znacząco wpływałoby na zabawę. Te braki gra nadrabia pięknymi widokami i świetną ścieżką dźwiękową, więc uznajmy, że jest po prostu dobrze.



"Tell My Why" nie jest grą idealną, ale na pewno bardzo ważną, ze względu na to co i w jaki sposób pokazuje. Chciałoby się, aby tych rozdziałów było więcej, aby gra pozwalała na większą wolność w niektórych etapach, aby zagadki były trudniejsze, ale i tak nie mogłem się oderwać od telewizora i pożerałem epizod za epizodem. Świetna historia, pełna ciekawych i kolorowych postaci, z którymi aż żal było się rozstawać.

Pierwszy epizod "Tell Me Why" zadebiutował 27 sierpnia na konsolach Xbox One i komputerach PC. Kolejny pojawi się 3 września, a ostatni tydzień później, 10 września. Z racji tego, że to tytuł wydawany przez Xbox Game Studios, to każdy z epizodów pobierzecie w dniu jego premiery w ramach abonamentu Xbox Game Pass.
1 10
Moja ocena:
7
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
33% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (3 głosy).
Udostępnij: