Świetna! Nie wiem co w tej dramie może się komuś wydać mało interesujące. I jeszcze te zakończenie - nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. 19 odcinek był taki wzruszający, a właściwie to cała historia Schedulera.
Fajny pomysł, nieźle dopasowana obsada i to chyba koniec plusów. Drama przeciągnięta do granic, mogli się spokojnie zmieścić w 12 odcinkach. Do tego ostatni odcinek z jednym z najgorszych zakończeń jakie w życiu widziałem.
Ostatni odcinek i nagle pojawiają się jakieś dodatkowe niepotrzebne wątki, a stare na siłę są gaszone - nie wiadomo o co chodzi, jaki sens tego wszystkiego i bach... The End.
Ogólnie dochodzimy do przesłania że ani miłość, ani przyjaźń nie są wieczne. Jakieś to "krzywe" wszystko wyszło.