6 odcinków
7,8 9 082
oceny
7,8 10 9082
11 972
chce zobaczyć
{"rate":8.75,"count":4}
{"type":"film","id":94275,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Angels+in+America-2003-94275/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Anioły w Ameryce
  • Witam,
    Mam pytanie do wszystkich, którzy mieli już okazję obejrzeć ten serial... jak często pojawiają się w nim Anioły? czy są to jedynie krótkie epizody czy też coś więcej...? chodzi mi głównie o to, jak silnie jest rozwinięty w tym serialu wątek z Aniołami? czy odgrywają One ważną rolę czy też pojawiają się jedynie "przy okazji"... jeszcze jedno, czy pojawia się w serialu dużo informacji o Nich? charakteryzują się może czymś szczególnym? pełnią konkretne funkcje? NA CZYM POLEGA ICH ROLA? itp. Bardzo, bardzo proszę o odpowiedź, za co z góry dziękuję:) Pzdr.

  • Mariee_de_corps Ten serial został nakręcony na podstawie dramatu, który z sukcesem był wystawiany w teatrach. Jak wiadomo, dramaty są zazwyczaj pełne symboli, nieziemskich bohaterów i można je różnie interpretować. Tak jest i w tym przypadku,. Anioły dosyć często się pojawiają, nie przy okazji i nie są to jedynie krótkie epizody (choć jak dla mnie i bez nich serial byłby świetny). Odwiedzają bohaterów samotnych, cierpiących, zmagających się ze śmiertelną, nieuleczalną chorobą lub uzależnieniem od leków. Postacie z filmu zastanawiają się czy widzą je naprawdę, czy są to ich wizje i halucynacje. Anioły w tym filmie są nietypowe i dosyć ludzkie. Twierdzą, że ludzie i one zostały opuszczone przez Boga. Jeden z nich to właściwie duch kobiety do której śmierci przyczynił się bohater, którego nawiedza. Anielica grana przez Emmę Thomson jako jedyna wygląda tak, iż można poznać, że jest Aniołem (ma skrzydła itd.), ale jest też rozerotyzowana;) Ona przychodzi do bohatera filmu (chorego na AIDS homoseksualisty), by mu oznajmić, że jest prorokiem i powiedzieć mu o jego roli. To chyba najważniejsze informacje, a tak wogóle to radzę obejrzeć, bo serial jest naprawdę genialny.

  • użytkownik usunięty

    Mariee_de_corps Przee wszystkim jest to serial o homoseksualizmie. To glowny temat filmu i dramaty z nim zwiazane. To czy przyda ci sie on do pracy (czy doczegokolwiek go potrzebujesz) lepiej zebys ocenila sama. Serial i tak jest wart obejrzenia

  • Dzięki za odpowiedzi:) Oczywiście serial obejrzę na pewno, ale chciałam najpierw zasięgnąć kilku informacji na jego temat, za które zresztą bardzo dziękuję:) Pozdrawiam!

  • TangoAndWaltz ocenił(a) ten serial na: 8

    'Przede wszystkim jest to serial o homoseksualizmie.' I o niemal automatycznym utożsamianiu homoseksualizmu z AIDS.
    Jeśli ktoś opisze to jako produkcję o AIDS (jak to czynią) - ok. Ale to tak, jak w filmie http://www.filmweb.pl/film/A+orkiestra+grała+dalej-1993-3860 z Ianem McKellenem - jedno trudno odłączyć tutaj od drugiego. Czy to nie pewien rodzaj subiektywnego zniekształcenia rzeczywistości, to już inna sprawa...

  • chali76 ocenił(a) ten serial na: 8

    Mariee_de_corps właśnie skonczyłem oglądać 6 odcinek aniołów... jestem bardzo mile zaskoczony, połączenie dwóch wątków pierwiastka metafizycznego(anioły) i jakże odmiennego , jakże bardzo ludzkiego homoseksualizm, daje kopa w fotel, ważnym elementem własnie są anioły, bardzo często w serialu poruszano wątek mormonów, nie bez powodu, anioł Moroni to b.ważna postać w ideologii tego wyznania.Mnie zaskoczyło osobiście jak mocno zwrócono uwagę na aspekt osoby b.mocno religijnej , walcżacej wewnętrznie ze swoimi pragnieniami nieakceptowanymi przez doktryny religijne i społeczne,super serial, naprawdę , bardzo specyficzny ale jakże mocno wciągający,respekt!!!!ach te anioły...........bo czy człowiek "kochający inaczej" nie ma prawa być bogobojnym człowiekiem?bo kto tak naprawdę nim jest, i co jest miernikiem tej bogobojności? prawda.........

  • Mariee_de_corps Oto fragment recenzji Dunin i Tomasika z "Krytyki Politycznej" na temat teatralnej inscenizacji Aniołów w Ameryce - "W którymś z wywiadów Warlikowski przyznał, że nie rozumie, co robią w tej sztuce anioły. I rzeczywiście – nie rozumie. Wyjaśniamy zatem: anioły reprezentują dawny, boski porządek świata i proponują bohaterowi, aby znowu przywołał umarłego boga, a ten uchroni przed AIDS. Rzecz w tym, że bohater propozycję odrzuca, a nadzieję widzi w odejściu konserwatywnej Ameryki Reagana, odrodzeniu humanistycznej demokracji i stworzeniu wizji lepszego społecznego porządku. Krótko mówiąc, anioły są po to, aby je kopnąć… w skrzydła."

  • Kalix spoiler? a wg mnie anioły były odzwierciedleniem psychologicznej potrzeby gł. bohatera za pocieszeniem i wiarą, że z samego dna na jakim się znalazł da się wyjść. w tamtych czasach, z takim nastawieniem społecznym do tej choroby i homoseksualistów i w obliczu porzucenia przez najbliższą osobę, cud psychologiczny był jedynym wyjściem z dna piekła. on został sam,,kochanek go opuścił, rodzina się przecież od niego dawno odwróciła. został jeden przyjaciel gej-pielęgniarz. zwróćcie uwagę, że każdy z aniołów był podobny do jakiejś postaci z życia gł. bohatera. ale tam jest tyle wątków, że KAŻDY z czymś się moze identyfikować.Emma Thompson powiedziała, że jest to sztuka o człowieczeństwie we wszelkich jego aspektach. bo rzeczywiście oglądając ten serial jednym tchem widzi się człowieka w beznadziejnej sytuacji i z napięciem czeka na rozwiązanie. niezapomniany!

  • aluszru4 Jeśli chodzi o interpretacje, to jak widać można to pojawianie się Aniołów różnie rozumieć i dopatrywać się różnego sensu. Ja też zawsze uważałam, że Anioły odpowiadają i unaoczniają potrzeby bohaterów, więc zgadzam się z tą opinią. Wg jeśli chodzi Poriora to była to też potrzeba zostania zauważonym, docenionym, dowartościowanym, pocieszonym. Myślę, że chciał również uwierzyć, że wszystko ma jakiś sens. Natomiast Roya Anioł jest zupełnie inny, gdyż odpowiada jego głęboko skrywanej nawet przed sobą potrzebie, uzyskania przebaczenia. Problemem bohaterów jest też samotność i także po to są te Anioły, by w trudnych momentach nie byli sami. Ja to tak interpretuje.

  • arycka ocenił(a) ten serial na: 8

    celika [SPOILER]

    Roy nie chciał przebaczenia. Scena jego śmierci dobitnie pokazuje, że ten bohater nie przeszedł przemiany.