Co jest z polskimi filmami, że spece od nagłośnienia od kilkudziesięciu lat nie mogą sobie poradzić z czytelnymi dialogami ? Czy dodatkowo beznadziejna dykcja polskich aktorów musi zabić każdą polską produkcję?
Straszny kicz. Zły scenariusz - bez napięcia, zła reżyseria - jak pretensjonalny w złym guście Teatr TV (koszmarnie nieudane włączenie archiwaliów), zła gra aktorska - nie wiedzą, co grają, zła scenografia - np. kołdry z IKEA w 1963 roku itd.
Dopiero jeden odcinek obejrzałem, ale jestem zażenowany niechlujstwem filmu. Czy tam nie ma żadnych konsultantów?
Akcja dzieje się w 1963 roku.
--- Warszawa Sedan pojawiła się dopiero rok później.
--- Karetka pogotowia Warszawa kombi w 1965.
--- Syrena 105 dopiero w 1971 roku,
--- a ze znaczkiem FSM rok...
Po 2 odcinkach nie wiem co to jest. Dziwnie zrobiony, źle się to ogląda. Dalszych odcinków nie mam zamiaru oglądać, szkoda czasu na te wypociny.
Czekam na wiecej troche drazni to przerysowanie momentami. Rzucanie telefonem jak nastolatka. Pierwsza sekwencja zebraniem politycznym mocny teatr.
To jest w końcu coś naszego, żadna podróba tylko nasz opowiedziany autorskim językiem serial fabularny. Świetna muzyka, montaż i praca z aktorami. To chyba najlepsza rola Pazury w całym jego dorobku. Oczywiście świetny Ziętek i Kaczmarczykowa!!! Jak to wskoczy na platformy to rozbije bank!
Dzielna pani komunistka, ZMUSZONA ;) do współpracy przez SB, ratuje Kennedy'ego :) pomijając ze ma się to nijak do faktów historycznych, to po cholerę to wpleciono?
Jakąż trzeba być gnidą ludzką, by zamiast oddać hołd doktor Surowcowej, wymyślać jakąś nieistniejącą postać?
A inne przekłamania, w rodzaju plastikowych okien, czy asfaltu na moście, na którym była kostka, ludzie z pewnością również znajdą.
Chorobę przywlókł do Polski w maju 1963 wracający z Indii (według innych źródeł z Birmy i Wietnamu Bonifacy Jedynak, oficer Służby Bezpieczeństwa, a nie kobieta jak to jest w serialu. Straszne przekłamanie.
Już sam tytuł jest przekłamaniem historycznym. Mianem "czarnej śmierci" określano epidemię dżumy. Nie spotkałem się dotąd z takim określeniem epidemii we Wrocławiu. Ponadto do chorej wpuszczono córę, na oko 8-9 letnią. Otóż w PRL-u istniał zakaz wchodzenia na oddziały szpitalne poniżej 14 roku życia. Wisienką na torcie...
więcejTak jak pierwszy odcinek był fajny i zapowiadał coś interesującego., to drugi jest jakąś porażką. Tak jakby nagle nie było scenariusza, straszna nuda rozciągnięta w czasie. W sumie prawie nic się nie wydarzło w tym odcinku. Koszmarnie to się oglądało.