Nielogiczne zachowania bohaterów.

Może mi ktoś wyjaśnić jakim cudem po urodzeniu się Mikkela nikt nie ogarnąl tego, że jest podobny do ojca Jonasa za młodu? Tak samo nikt nie kojarzył ze zdjęć ojca Mikkela, który został oskarżony o zamordowanie trojki dzieci. W normalnym świecie ludzie przeglądają stare kroniki, czy zdjecia. Rozumiem, że w serialu każdy po kolei odkrywa karty ze swoimi tajemnicami, ale po głębszej refleksji zastanawiam się czy wszyscy wszystkiego nie wiedzieli i żyją w jakimś czyśću jak w LOST. Przez cały serial nie było żadnej osoby z zewnatrz, jedynymi osobami z zewnatrz były te same osoby tylko z innych lat.

42
  • No też mnie trochę zastanawia, ze nikt nie skojarzył, zwłaszcza z tej klasy z roku 1987 (widocznie na zdjęciu klasowym wiszącym w gablotce szkolnej), że ich szkolny kolega wyglądał dokładnie tak jak młodszy syn ich innego kolegi ze szkoły. Niemniej jednak większość ludzi w takiej sytuacji nie podejrzewa tuneli czasoprzestrzennych tylko pewnie romans żony Ulricha z ojcem Jonasa, bo skoro urodziła dziecko tak do niego podobne to ciężko zeby było inaczej xD Co do zdjęcia z kartoteki z 1953 to Ulricha rozpoznała ta policjantka i wyglądała na mocno zdziwioną, zwłaszcza, że coś podejrzewała a Ulrich zniknął na jakiś czas o czym wiedziała od jego żony

    • A mi się wydaje że oni wszyscy żyli równolegle na trzech płaszczyznach/światach i w tym ich uniwersum to nie było dziwne. Jak ktoś myśli liniowo - skutek przyczyna to nie zdoła ogarnać, trzeba wyjść poza ramy postrzegania czasu i przestrzeni do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Dziwnie się zaczęło robić kiedy raz na 33 lata dochodziło do WYRÓWNANIA i wtedy nic nie mogło dublować. Dlatego ojciec Jonasa się zabił, wiedział że nie jeśli tego nie zrobi to zabije siebie małego. A gdyby to zrobił to wtedy Jonas alby się nie urodził. Rozumiecie już? Ojciec po prostu ratował syna - życie za życie.

      • Nie rozumiem. Dlaczego ojciec Jonasa musiał się zabić bo inaczej zabije siebie małego? Imo mógł dalej spokojnie żyć, młody by zniknął, cała historia zatoczyłaby koło i się domknęła. Jego śmierć nie była konieczna. Prędzej chodziło o to, że nie wytrzymał psychicznie. Pamiętał jak się czuł kiedy jako nastoletnie dziecko trafił do innego czasu, gdzie nikogo nie znał. Z jednej strony nie chciał tego dla młodego Mikkela, ale z drugiej strony jakby go uratował to Jonas faktycznie by się nie narodził. Prawdopodobnie to wszystko go przerosło i dlatego popełnił samobójstwo. Ale zdanie że się zabił bo gdyby tego nie zrobił to zabiłby siebie małego nie ma sensu, bo niby dlaczego Mikkel miałby umrzeć jeśli on tego nie zrobi?

        • Chyba chodziło o to, że gdyby nie dopuścił żeby Mikkel się przeniósł w czasie, to Michael by nie istniał, więc tak jakby zabiłby się (a dokładnie małego Mikkela w 1986) w pewnym sensie.

          • dokładnie, najprawdopodobniej starałby się uchronić siebie małego i powstrzymałby go przez pojsciem pod jaskinię - ale wybrał życie syna

            • tak, nawet Jonas dorosły mówił młodemu, że ojciec uratował mu życie, co zrozumiał dopiero później.

              • Ja dalej nie rozumiem dlaczego musiał się zabić. W jaki niby sposób to uratowało życie jego syna.
                Załóżmy
                Stary się nie zabija. Mikkel się przenosi w czasie i tam żyje, mikkel płodzi Jonasa i wszyscy są zadowoleni.

                @mmj_ dlaczego miałby uchronić siebie samego i powstrzymać go przed pójściem pod jaskinie? Przecież wie że jak pójdzie to urodzi mu się syn i wszystko będzie ok. A jak powstrzyma samego siebie to nie utrodzi muu się syn. więc dlaczego niby miałby go powstrzymywać?

                • Dorosły Mikkel prawdopodobnie popełnił samobójstwo ponieważ zrozumiał, że zaburzył kontinuum czasowe. Cofając się do roku 1986 wprowadził dużo zmian, które nie powinny się wydarzyć. Może liczył, że dzięki temu uchroni syna albo naprawi to czego dokonał za młodu.

                • Na przykładzie Mikkela przedstawię jak to moim zdaniem wygląda
                  Podzielmy Świat na trzy różne wersje

                  I wersja (1986 nie ma jeszcze Mikkela)
                  (2019 młody Mikkel cofa się do 86 i powstaje II wersja świata)

                  II wersja (1986 jest już młody Mikkel)
                  (2019 jest jeszcze dorosły Mikkel, jego syn Jonas oraz młody Mikkel który znowy cofnie się do 86 i powstanie III wersja świata) I w tym momencie, gdyby dorosły Mikkel nie popełnił samobójstwa to w serialu gdy młody Mikkiel się przeniesie do 86 powinien być już tam ten sam chłopak. Czyli byłoby dwóch Mikkielów w tym samym wieku i w tym samym czasie. Dorosły to zrozumiał i popełnił samobójstwo gdyż taka anomalia mogłaby zrobić sporo złego.

                • nie rozumiem co zmienia samobojstwo dorosłego mikkela? jakby sie niezabił to co by sie mzienilo?

                • Tak jak napisałem wcześniej, dorosły Mikkiel popełnił samobójstwo bo wiedział, że młody on z 2019 przeniesie się w czasie i wtedy byłoby dwóch młodych Mikkielów w 1986. Pewnie liczył, że jak się zabije to jego wersja z 1986 zniknie i zrobi miejsce dla młodego Mikkiela z 2019, który pozna hanne i będą mieć syna jonasa.
                  Już dawno temu oglądałem serial, ale list który znalazł Jonas miał być chyba raczej dla Mikkiela, żeby poznać prawdę i jak będzie dorosły znowu popełni samobójstwo.
                  Oczywiście to są tylko moje domniemania :)

                • Właśnie ja tutaj czegoś nie rozumiem. Skoro jest tak jak piszecie, że Mikkel przeniósł się do 1986 i potem stał się Michaelem, to skąd wiadomo że jest ich dwóch w 1986? W serialu nie było to chyba jasno pokazane.

                  Wydawało mi się że był tylko jeden Mikkel/Michael - ten który przeniósł się z 2019. Tylko że w takim wypadku - z góry musiało by być wiadome, że Mikkel przeniesie się w czasie i będzie dorastał w 1986 i potem spłodzi Jonasa. I tego za bardzo nie rozumiem właśnie, albo pominąłem jakiś fakt.

                • To są oczywiście tylmo moje przemyślenia, w serialu nie było wzmianki o dwóch mikkielach. Podróże w czasie to w dalszym ciągu tylko domysły i próba wytłumaczenia czegoś co może nigdy nie stać się realne. Określenie czasu można zobrazować jako prosta pozioma linia. Gdyby ktoś przeniósł się w czasie i wprowadził tam jakieś zmiany to od tej prostej linii powstalaby odnoga tworząc kolejną linię z alternatywnym światem i tak w nieskończoność. Wprowadzanie zmian niesie pewne konsekwencje, w tym przykładzie samobójstwo Michaela wymazalo jego istnienie w innym alternatywnym świecie, albo przynajmniej tego się spodziewał. Polecam obejrzeć powrót do przyszłości, tam w ciekawy sposób pokazali jakie konsekwencje niesie przenoszenie w czasie.

                • Hmm... Ale skoro Micheal od początku miał zamiar się zabić przez przeniesieniem się w czasie Mikkela (i po to właśnie, żeby Mikkelowie w '86 się nie zdublowali), to skąd nagle w 2019 wziąłby się drugi Michael?

                • Bo Mikkiel drugi raz się przeniósł w czasie.
                  Mamy rok 2019 - Jest jeszcze dorosły Michale i młody Mikkiel.
                  Mikkiel przenosi się w czasie (drugi raz), więc w 86 teoretycznie będzie dwóch młodych Mikkielów, a następnie dwóch dorosłych Michaelów, no chyba, że jeden popełni samobójstwo.

                • Odnośnie pytania skąd w 2019 wziąłby się drugi Michael mogę podać przykład z filmu powrót do przeszłości. Jeśli cofniesz się w czasie i wprowadzisz jakieś zmiany to automatycznie w teraźniejszości zostaną wprowadzone zmiany.

                • Ale bredzisz. Jaki drugi raz? Kiedy młody Mikkel przenosi się do 86 to nie ma tam innego Mikkela. Przenosi się konkretnego dnia o konkretnej godzinie - kilka minut wcześniej, tego samego dnia w 86 nie ma jeszcze Mikkela, bo jest w 2019 i biegnie przez las w swoim kościotrupkowym przebraniu.

                • Nie "bredzę" tylko stwierdzam fakty. Skąd w takim razie wziął się Michael w 2019 roku? Przecież to jest dorosły Mikkiel, a jeśli w 2019 roku byli przez pewien czas serialu obaj to znaczy, że mam rację.

                • A skąd wziąłeś w 2019 drugiego Mikkela?
                  Był tylko jeden, syn Urlicha

                • Znikąd :) Napisałem, że w 2019 był Mikkel i Michael, a jak każdy kto obejrzał serial wie, że to ta sama osoba tylko w różnym wieku.

                • Ale napisałeś wcześniej że w 86 byłoby dwóch młodych Mikkelów. Pytam skąd?
                  Może nie dwóch tylko ośmiu, albo szesnastu? bo przecież to się dzieje w pętli.

                • Jak Mikkel przeniósł się do 86 roku to już tam został na dobre, nie wrócił do 2019 i stąd ta zagwozdka. Żeby to zrozumieć musisz głębiej się zastanowić.

                • To może ty się zastanów, bo wyciągasz błędne wnioski.
                  Mikkel, nie pamiętam którego to było, ale załóżmy że 9-listopada o godz 22:11 jest jeszcze w 2019r i nie ma go w 1986r.
                  O godz. 22:12 znika z 2019r. i pojawia się w 1986, dokładnie 9-listopada, o godz. 22:12.
                  Mija 33 lata Mikkel dorasta, w międzyczasie młody Mikkel pojawia się na świecie, nadchodzi 9-listopada 2019r, godz. 22:11 i... w tym momencie w 86 nie ma jeszcze Mikkela, bo dopiero się tam przeniesie.
                  To jest pętla czasowa, która zatacza koło.
                  Gdyby było tak jak mówisz, to po każdym 33-letnim cyklu w 86 pojawiałby się kolejny Mikkel i w końcu byłoby ich nieskończenie wielu.
                  Samobójstwo dorosłego Michaela niczego nie zmienia, bo nie ma wpływu na los młodego Mikkela żyjącego w 2019.

                • "Gdyby było tak jak mówisz, to po każdym 33-letnim cyklu w 86 pojawiałby się kolejny Mikkel i w końcu byłoby ich nieskończenie wielu.
                  Samobójstwo dorosłego Michaela niczego nie zmienia, bo nie ma wpływu na los młodego Mikkela żyjącego w 2019"

                  No i właśnie na tym oparłem swoją teorię dlaczego Michael popełnił samobójstwo. Może doszedł do tego samego wniosku co ja :) No chyba, że masz inną teorię czemu się zabił to chętnie ją poznam.
                  Poza tym przenoszenie się w czasie to jest tylko ostre science-fiction i jak by to wyglądało, o ile kiedyś będzie możliwe tego jeszcze nikt nie wie.
                  Jeśli oglądałeś powrót do przyszłości to pewnie pamiętasz jakie były konsekwencje przenoszenia się w czasie i dlaczego nie można było spotkać się z "własnym ja".

                • "Gdyby było tak jak mówisz, to po każdym 33-letnim cyklu w 86 pojawiałby się kolejny Mikkel i w końcu byłoby ich nieskończenie wielu".

                  No właśnie taka sytuacja nie może mieć miejsca bo to podchodzi pod "anomalie czasoprzestrzenną".

                  Czyli według Ciebie, jak Mikkel przenosi się w czasie (drugi raz) to zatacza się pętla czasowa i ten pierwszy Mikkel w magiczny sposób znika z 86? Dla mnie nie ma to sensu.

                • Gdy Mikkel przenosi się do 86 roku to zawsze jest to pierwszy raz.
                  Ten pierwszy Mikkel nie znika, jego tam nie ma. Pojawi się gdy się przeniesie, ale to zawsze działa tak jakby działo się pierwszy raz. To się nie nakłada na siebie tylko powtarza, jak film puszczony w kółko. Tak działa pętla.
                  Nie tylko 86r się powtarza, ale wszytko co się dzieje do listopada 2019, również sytuacja w lesie tuż przed teleportacją.


                • "Gdy Mikkel przenosi się do 86 roku to zawsze jest to pierwszy raz. Ten pierwszy Mikkel nie znika, jego tam nie ma".

                  Zgodziłbym się z tym gdyby w 2019 nie było Michaela.
                  Załóżmy, że Mikkel przenosi się nie do 86 tylko do 87 roku. W 87 jest już od roku Mikkel, więc teoretycznie zobaczyłby siebie o rok starszego.

                  Przy założeniu, że istnieje Wieloświat, pod uwagę należy również brać alternatywne równoległe światy. Skąd pewność, że Mikkel przenosi się zawsze do tego samego miejsca?
                  Chciałbym również przypomnieć, że cała ta dyskusja dotyczy, czemu Michael popełnił samobójstwo, a nie czy Mikkel zobaczy Mikkela, więc jeśli masz teorię czemu to zrobił podziel się nią z nami.

                • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

                • Nie ma to jak spinać się w Internecie na temat czysto abstrakcyjnego zagadnienia. Polecam dla ciebie waleriane :)
                  Dyskusja z tobą i tak mocno odbiegła od serialu, więc wyluzuj bo chyba ciśnienie ci podskoczyło.

                  Odnośnie samobójstwa Michaela, powód zapewne poznamy w kolejnym sezonie, a jego znaczenie na pewno będzie istotne.

                • Nie ma to jak z braku argumentów zgłosić post do moderacji.
                  Na szczęście mam kopię:

                  "To jest pętla i nie pisz co by było gdyby Mikkel przeniósł się do 87, bo w założeniu teleport otwiera się co 33 lata, w 53, 86 i 2019r, poza tym nie przeniósł się do 87 więc po co zakładasz takie teorie, jeżeli jest to niemożliwe?
                  Film oglądałeś, czy na nim spałeś?
                  I sam poruszyłeś ten temat, więc nie zarzucaj mi, że o nim piszę.

                  Samobójstwo dorosłego Michaela nie może odmienić przeszłości, może mieć wpływ jedynie na to co po samobójstwie.
                  Powód?
                  A mało to ludzi wiesza się bez wyraźnego powodu?
                  Wystarczy silna depresja. Może dowiedział się że żona puszcza się z innym, może Noah namieszał mu w głowie."

                  I gdzie ja tu odbiegam od serialu?
                  To ty poruszyłeś te wątki, a teraz masz pretensje, bo ktoś ci twoją teorię popsuł.

                • tentego mówi dobrze. Nie ma takiej możliwości, żeby był jakiś drugi Mikkel w 1986 roku, bo jest tylko ten z 2019, który się przeniósł w przeszłość. Zwróć uwagę także, że jak ktoś się przenosi między tymi latami, to nie może sobie wybrać w jaki konkretny dzień i godzinę się przeniesie, tylko jest to dokładnie ten sam dzień i ta sama godzina, ale 33 albo 66 lat wcześniej albo później.
                  Poza tym porównania do Powrotu do Przyszłości nie są trafione, bo tam jest trochę inne podejście do tematu. Sam mówisz, że te same postacie nie mogą się spotkać w różnych czasach, bo zaburzyłoby to czasoprzestrzeń, a zwróć uwagę, że w Dark te same postacie spotykają się dosyć często. Przykład? Helge z 2019 i 1986 i Jonas z przyszłości z tym z 2019. Można powiedzieć, że także Michael i Mikkel.
                  To jest ogólnie ciężki temat do zrozumienia, bo nie wszystko jest jasno podane na tacy i nie jest na pierwszy rzut oka logiczne. To tak jak z definicją rekurencji w programowaniu. Mówi się, że żeby zrozumieć rekurencję, trzeba zrozumieć rekurencję :D

                • Źle interpretujesz moje wypowiedzi. Ja nie napisałem ze było dwóch Mikkelow w 86 tylko ze Michael mógł tak uważać. Powrót do przyszłości miał tylko posłużyć jako argument do konsekwencji jakie mogą być przy przenoszeniu się w czasie. Natomiast odnośnie spotkania tych samych bohaterów tyczy się sytuacji dwóch osób w tym samym wieku. Mikkel nie wiedział ze Michael to jest on sam. Gdyby hipotetycznie w 86 spotkalo się dwoch Mikkelow w tym samym wieku to samo ich spotkanie byłoby juz katastrofa.

                • Nie ma to jak zwalać winę na brak argumentów gdy post zostanie usunięty za wulgaryzmy

                • Może i Michael mógł tak uważać, co nie zmienia faktu, że jest to niemożliwe, bo jak pisałem wcześniej postać przenosi się do tego samego dnia i tej samej godziny, w której opuszczała swój aktualny rok. Czyli nie ma takiej możliwości, żeby postać w tym samym wieku spotkała samego siebie w innym roku.

                • Masz rację! Jest to nie tylko logiczne, ale też nie kłoci się zupełnie z teorią pętli, uwięzienie wynika z wyborów po jakimś umownym początku (wybranym losowo, bo kura i jajo etc.). Dzięki, ta rozkmina ma sens

  • wiedzą żyja w pętli czasowej 66lat i tak w kółko;)

  • A ja dorzucę jeszcze jedną nieścisłość, która nie daje mi żyć po ostatnim odcinku.
    Jeśli starszy Jonas zobaczył w przyszłości konsekwencje swojej decyzji (istny postapokaliptyczny rozpierdziel), a jak sam stwierdził - przeżył już rozmowę z samym sobą zamkniętym w bunkrze, to wiedział, że uruchomienie pseudo-DeLorean’a od zegarmistrza doprowadzi do otwarcia tejże dziury w czasoprzestrzeni i on w niej wyląduje (gdyby wypuścił siebie młodego z bunkra - przecież nie doszłoby do tego), a co za tym idzie - trafi do atomowej rozpierduchy z 2052 (nie sądzę, aby super latający pojazd pochodził jednak z innej wersji 2019). Powinien zatem wiedzieć, że ta decyzja doprowadzi do tego, bo przecież JUŻ TO PRZEŻYŁ! (Nawet Noah wspomina, że to pętla, czyli już miało to miejsce i typ - Jonas - widocznie ponownie doprowadza do otwarcia portalu)
    Czyli rozumiem, że ponownie zrobił tę samą głupotę, licząc na inny efekt?!
    Czy ja czegoś nie dostrzegam w tym jego „super sprytnym” planie??? :)

    • Takie moje luźne wytłumaczenie...młodszy Jonas nie wie co robił ten starszy, nie wie co planował, nieświadomie powiela jego błędy, myśli że w końcu ogarnie sytuacje a robi to samo co jego starsza wersja.

      Ale jednak...pętla wg mnie się nie powtarza, Jonas z 2019 trafia do 2052 (co najmniej) w swojej niezmienionej wiekowo wersji:P w takim razie co ze starszym, albo przybył z 2085, albo zwyczajnie dorósł bo on jako młody Jonas wrócił z bunkra do 2019 (a nie 2052+) i żył dalej.
      Chyba że młodemu Jonasowi uda się wrócić do 2019 i dorosnąć sobie zwyczajnie te 33lata...

      • Pociągnę jeszcze temat, bo być może byłam nieprecyzyjna.
        Nie chodziło mi o błąd młodego Jonasa, tylko właśnie jego starszej wersji. Młody Jonas przebywa w wytapetowanym bunkrze podczas, gdy jego starsza wersja otwiera portal.
        Zrozumiałam, że starszy Jonas chce tego atomowego bajzlu uniknąć i strasznego świata, o którym mówił.
        Zatem - jeśli odbył tę rozmowę, o ktorej mówi, a wspomina w niej, że dzięki temu, że go nie wypuści będzie mógł zająć się tunelem, a jednocześnie - Noah potwierdza w rozmowie, że to już się wydarzyło, to przecież Jonas ponownie robi to, co już się wydarzyło. Jak zatem może oczekiwać, że przyszłość się zmieni, skoro całkowicie powiela swoje decyzje, a przecież wie, jakie decyzje podejmie jego młodsza wersja, bo jako wersja starsza - „już” to pamięta.. Jak może oczekiwać innych efektów?!

        • Bo młody Jonas jedyne co wie o starszym to tyle, że ten go pare razy odwiedził. Nie wie że starszy Jonas zadawał się z Klaudią i bawił maszyną od zegarmistrza, nie wie co on zamierza w tym tunelu robić. Jedyne co to że nie może siebie samego wypuścić bo nie stanie się tym kim jest, każdy kolejny Jonas jest przekonany o swojej nieomylności, że w końcu naprawi świat, więc nie może zmienić swojej przeszłości- wypuścić siebie samego jak był mały, bo nie mógłby być tym kim jest teraz.

          "Jak zatem może oczekiwać, że przyszłość się zmieni, skoro całkowicie powiela swoje decyzje, a przecież wie, jakie decyzje podejmie jego młodsza wersja, bo jako wersja starsza - „już” to pamięta.."

          ale decyzje młodszego Jonasa nie mają tu nic do rzeczy, tylko decyzje starszego Jonasa którego nieświadomie powiela młodszy

          "Jak może oczekiwać innych efektów?!"

          Bo nie wie co robił starszy, za każdym razem jest przekonany że robi coś nowego i tym razem słusznego.


          ale jak pisałam jest możliwość że tym razem pętla się przerwała, chyba że Jonas starszy jest z 2085, albo młodszy wróci do 2019 i 33lata sobie spokojnie dożyje, żadna z tych wersji mi nie pasuje ale nielogiczne jest też żeby historia znów zataczała koło

          • użytkownik usunięty

            A nie jest tak ze starszy Jonas , wie tylko o wydarzeniach do momentu wybuchu? Bo jak był młodszy , to tak jak młodszy teraz przeniósł się do przyszłości i nie mogl wiedziec co ten starszy zrobił i czy przyniosło to taki zamierzony skutek ? Kurczę takie masło maślane z tego wyszło .ogólnie serial ryje beret jak żaden inny

            • Starszy Jonas wie wszystko o młodszym bo w końcu to on to kiedyś przeżył :P chyba że jak pisałam pętla się przerwała i młodszy Jonas zaczyna żyć w nowej pętli. Zależy czy młody Jonas zostaje na dobre w przyszłości 2052 (o ile to ten rok) czy wróci znów do 2019, albo od tego z którego roku przeniósł się starszy Jonas.
              Jeżeli pętla dalej zatacza koło to młodszy Jonas musi wrócić do 2019, albo starszy Jonas do 2019 cofał się z 2085...

              Przyszłość do której młodszy Jonas się przenosi nie wygląda za fajnie, więc pewnie się domyśla że plan jego starszej wersji nie wypalił.

              • Też miałem podobne wątpliwości co @polaczapska, że to bez sensu co starszy Jonas wyczynia.
                Starszy Jonas naiwnie myślał, że robi coś wyjątkowego (że przerwie tę "pętlę") nie wiedząc do końca co jego starsza wersja zrobiła. Myślał, że on "tego błędu" nie popełni, a nieświadomie właśnie to zrobił, powielił schemat. Mógł skupić się na zmienianiu wydarzeń których był świadkiem i co do których miał 100% pewności jak przebiegały, a nie bawić się w zgadywanie. Mógł chociażby wypuścić młodego siebie z tego bunkra, bo co do tego był pewien, że sam nie został wypuszczony. To by go raczej nie zabiło po prostu jego życie potoczyłoby się inaczej. Może lepiej, może gorzej, ale skoro był taki niezadowolony z przyszłości i jak sam mówił młodemu sobie, że kolejne 33 lata były dla niego męką, to chyba powinien być gotów poświęcić swoje dotychczasowe życie?
                Choć z drugiej strony czy mógłby przyjść wtedy młodemu Jonasowi z pomocą? A może młody wtedy wcale nie wylądowałby w tej celi w tym bunkrze?

                Tak czy inaczej zapewne przez to, że to ten młody Jonas, którego losy śledzimy jest tym głównym bohaterem, to On będzie pierwszym Jonasem, który potem zrozumie, że nie tędy droga i złamie ten schemat w innym miejscu.

              • Może plan Nieznajomego nie wypalił, bo Katharina zadzwoniła do Ulricha, jednocześnie zaburzając pracę maszyny?

            • Myślę, że młodszy Jonas nie zauważa większej różnicy w ogólnym stanie rzeczy po wybuchu (pomijając oczywiście to, że przenosi się w czasie). Pętla otworzona przez starszego Jonasa w 1985 otwiera się jednocześnie również w 1953 i 2019 i innych latach, co jest swoistym paradoksem - tworzy się coś, co już istnieje. Młodszy Jonas widzi tylko otwierającą się dziurę w powietrzu i może nie widzi związku z tym co w tym czasie robi starszy Jonas. Kurczę, jak tak teraz to piszę, to w sumie gdyby miał trochę oleju w głowie to mógłby załapać, że ta dziura powstaje przez starszego xD Ech, może po prostu to było dla niego tak samo pokomplikowane jak dla nas teraz :P

      • A jak młody Helge trafił do roku 2052? Po uruchomienieniu maszyny od zegarmistrza otwiera się portal i młody Jonas z wytapetowanego bunkra z 1986 roku zamienia się czasami z małym Helge, jak się później okazuje, z przyszłości w roku 2052, lub ewentualnie alternatywnego roku 2019. Coś mi umknęło?

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: