I z takim przekonaniem go oglądam. Tutaj losy bohaterów są kompletnie na drugim planie i są tylko po to żeby była jakakolwiek fabuła. Nie ma sensu zwracać na to jakiejkolwiek uwagi. Ten sezon ogląda się dla śmiechu i jaj. Absurdy są tak wielkie, że inaczej nie można tego odbierać. To coś ala "Straszny...
Słuszne oburzenie panuje w internecie po ohydnych sytuacjach w jakich została pokazana Cassie. Perwersje i fetysze Levinsona przekroczyły pewną granicę!
Może styl jest zupełnie inny, ale nie wiemy co jeszcze przed nami. Mam wrażenie, że dziewczyny się wyszumiały i pora na dorosłe życie (5 lat po) co mnie samego niezmiernie interesuje jak się te postacie pozmieniały przez ten czas.
Ludzie po Euforii pewnie oczekują super muzy, imprez, dragów i golizny, więc nie...
ale nie jest nim Euphoria.
Do tej pory, odcinek 6 to najgorszy odcinek 3 sezonu. Żenujące długie sceny o niczym, dialog w Kościele zupełnie z czapy, wątek główny przejęła Cassie (co minus), a Rue stała się tłem dla całego serialu, bo nie jest już nawet cieniem samej siebie.
3 sezon się rozkręca , ale czy tylko ja mam wrażenie że ścieżka dźwiękowa 3 sezonu jest słaba - nijaka , w porównaniu do 1 czy 2 sezonu
Spora część ocenia ten serial NEGATYWNIE, przez pryzmat seksu i wulgarności. Czy wy jesteście normalni?
Majstersztyk. Inny niż wszystkie. Mocny. Intensywny. Oglądasz i nie wiesz kiedy się skończył. Zendaya - to co pokazała to są wyżyny aktorstwa.
Były emocje, trzymanie w napięciu, wciągnięcie do samego końca. Podobał mi się też motyw z płonącym krzewem, a potem przełamanie tego motywu i zabawa metaforami. Naprawdę było spoko. Szkoda, że wcześniejsze odcinki nie były równie dobre.
Po premierze Euforii mam pytanie. Czy nie uważacie, że współcześni twórcy, realizując serial, mają z tyłu głowy, że im serial bardziej kontrowersyjny, tym lepszy, że im więcej seksu, przemocy czy wulgaryzmów, to serial będzie bardziej cool i lepiej się sprzeda ? Nie zrozumcie mnie źle, zdaję sobie sprawę, że HBO GO czy...
więcej
Czy jakakolwiek postać wzbudza w was sympatię, pozytywne emocje?
Poza normalna i bardzo sympatyczna Lexy nie odnajduje nikogo kogo można by było chociaż trochę lubić lub mieć do niego szacunek...
Co za odcinek.. koszmar, po prostu koszmar. Jeden z lepszych do tej pory.
Nie raz trafiłam na komentarze, że ten serial promuje (!) ćpanie, co jest z tymi ludźmi..