Euforia
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Levinson wyraźnie wolałby kręcić porno, ogólnie przy scenach z Cassie to czuć taką żenadę i zdegustowanie że szok ale simpy i spermiarze Sidni Słini się zachwycają bo widzą cycki, jest to tak wszystko żałośnie zrealizowane i desperacko że ja pier*olę, dosłownie samemu się wstyd odczuwa przy oglądaniu tego, jeszcze to...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Zdecydowanie będzie to ostatni sezon serii…coś uleciało, może za długo trzeba było czekać, może oczekiwania vs rzeczywistość, nie wiem…

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Jak sądzicie, czy sposób w jaki uśmiercili rue w serialu jest pewnego rodzaju "oddaniem hołdu" w stronę śmierci angusa (grającego fezco w serialu)? Stąd też te nawiązania do niego w jej wizjach przed śmiercią?

Angus umarł "przypadkowo" łykając złe tabletki, a dokładnie opio.. czyli 1:1 sytuacja jak w serialu z rue.

więcej

Najlepszy odcinek w tym sezonie do tej pory!

Czytając komentarze odnoszę wrażenie, że jestem jedną z niewielu osób, której trzeci sezon się podoba. Nawiązania do Tarantino - coś pięknego. Scena nocy poślubnej - genialna. Pierwsze dwa sezony były dla mnie nieznośną pochwałą ćpania i tłumaczeniem patologicznych zachowań. Teraz odchodzimy od tego, bo publika...

Jednym z większych rozczarowań sezonu jest na ten moment zmiana charakterów Cassie i Nate'a. Dotychczasowo to Cassie była stroną zdesperowaną, łaknącą męskiej uwagi i miłości (jak to powiedziała w którymś z odcinków sezonu drugiego: "At least I'm loved"). Nate natomiast był stroną bardziej niezależną, dominującą,...

Każdy odcinek to rozmyślanie jakie ze swoich perwersji Sam Levinson zaprezentuje w każdej kolejnej scenie. Kiedy pojawia się Sidni Słini to włącza się już po prostu pornhub. Śmieszy też to że widać że typ wyraźnie chce być drugim Tarantino (nawet st00pki są i to w każdym odcinku), problem w tym że to co u Tarantino...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Trzymał w napięciu. Mega zdjęcia, montaż i muzyka.

Ten odcinek był konkretny, niczym za dawnych czasów Euforii. Tak czułam, że się jeszcze rozkręci.

Jak ona mnie irytuje, delikatnie mówiąc...

I z takim przekonaniem go oglądam. Tutaj losy bohaterów są kompletnie na drugim planie i są tylko po to żeby była jakakolwiek fabuła. Nie ma sensu zwracać na to jakiejkolwiek uwagi. Ten sezon ogląda się dla śmiechu i jaj. Absurdy są tak wielkie, że inaczej nie można tego odbierać. To coś ala "Straszny...

w końcu podczas oglądania czułam intensywne emocje tak jak w poprzednich sezonach

ale nie jest nim Euphoria.

Do tej pory, odcinek 6 to najgorszy odcinek 3 sezonu. Żenujące długie sceny o niczym, dialog w Kościele zupełnie z czapy, wątek główny przejęła Cassie (co minus), a Rue stała się tłem dla całego serialu, bo nie jest już nawet cieniem samej siebie.

Słuszne oburzenie panuje w internecie po ohydnych sytuacjach w jakich została pokazana Cassie. Perwersje i fetysze Levinsona przekroczyły pewną granicę!

Czy jakakolwiek postać wzbudza w was sympatię, pozytywne emocje?
Poza normalna i bardzo sympatyczna Lexy nie odnajduje nikogo kogo można by było chociaż trochę lubić lub mieć do niego szacunek...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.