Sezon 1 - 9/10
Sezon 2 - 8/10
Sezon 3 - 7/10
Sezon 4 - 6/10
Naprawdę? Czyli co, następny sezon to już będzie 5/10? Litości. Jeżeli mają zamiar go zrobić, niech lepiej skupią się na tym jak powstało Fargo, a także o początkach pana Wrench'a i Numbers'a. Fargo mogło na spokojnie skończyć się na trzecim, lub...
Wszystko wskazuje na to, że Fargo IV został zrobiony zgodnie z wytycznymi Hollywood oraz Black Lives Matter. Scenariusz mierny i nielogiczny. Film w minimalnym stopniu niezgodny z prawdą historyczną (tylko błagam nie pisać mi głupot o dowolności artystycznej, bo już sam Arystoteles pisał o twórczym naśladownictwie i...
więcejWyjątkowo słaby pierwszy odcinek, nudna akcja, nieciekawi bohaterowi i żarty niczym z komedii z udziałem Chrisa Rocka który jest tutaj kompletnie bezpłciowy. Pierwsze odcinki poprzednich sezonów były świetne i od razu wprowadzały postacie czarnych charakterów, które były świetnie zagrane, a także zawiązywały akcję,...
Sporo ludzi narzekało na 3., owszem był przyciężkawy, brakowało mu luzu dwóch pierwszych sezonów, nie było aż tylu wyrazistych postaci, a McGregor raczej rozczarował ze swoją teatralną grą, ale co do zasady to nie odstawał treścią od serii: szarak dający przyzwolenie na zło i wplątany w jej spiralę + lokalny,...
I poprawność polityczna o ktrórej widziałem tu kilka założonych wątków zanim zacząłem oglądać czwarty sezon... W latach 50tych były czarne gangi i rzeczywiście zdarzało się, ze rywalizowali z Włochami, nie było ich oczywiscie dużo, nie byli tak dobrze zoorganizowani, nie mieli takich możliwośći, ale gdzie nigdzie byli,...
więcejSmutne jest to że po przeciętnym ale niezłym 3 sezonie dostajemy przeciętnie słaby 4 sezon. Dwa pierwsze ustawiły poprzeczkę bardzo wysoko i jesli ma to zmierzać w tym kierunku jaki prezentuje 4 sezon to czas kończyć. Chris Rock chciał chyba ze swoim komediowym wizerunkiem ale tutaj jest totalnie bezpłciowy , serial...
więcejKażdy z sezonów ma swoje mocne strony. Cechy wspólne; świetne aktorstwo, świetna reżyseria, "technikalia" i co najważniejsze; niesztampowe fabuły.
Pierwszy jest prawdziwie minichejski. Śmiem wyrazić tezę, że jednak 95% oglądających kibicuje policji, aby wreszcie się ogarnęła i złapała złoczyńców. O ile patrzenie...
Oderwana historia, trochę nudna i naciągana. Najciekawsza rola w wykonaniu Emyri Crutchfield, natomiast pielęgniarka Jessie Buckley zbyt przerysowana - nie wiem, czy miała być śmieszna, karykaturalna, czy raczej taka do użalania się. Zdecydowanie najmniej mi się podobało, choć historia ciekawa, jednak atmosfery nie...