Nie kumam szachów, ale ogląda się dobrze, bo szachy są tłem do całej historii. Choć końcówka przesadnie idealna, bo o ile można zrozumieć finałowe rozstrzygnięcie, to sceny jak ruskie kibicują nie swojemu, a przybyszowi z USA, znajomi z Nowego Jorku telefonują do Moskwy bez żadnej inwigilacji KGB, główna bohaterka bez...
więcejZwrociliscie uwagę na zachowanie moskwiczan poza teatrem. Ich grupa reguralnie rosła i jawnie kibicowali zawodnikowi z usa. Może to trochę romantyczne bo w większości to były kobiety o były zachwycone piękna silna i niezależna kobieta i chciały oddać jej cześć jednak.... To nie u homosoviectus. Wszyscy wiemy jaka oni...
więcej