Nie czepiam się zwykle poziomu aktorstwa, nie znam się na tym i nie jestem wymagająca. Ale to, jak zaprezentował się pan Peña w tym serialu woła o pomstę do nieba! Nie dość, że szpetny i toporny jak kloc drewna, to gra też jak kloc (niekoniecznie drewniany). Jedna mina, jedno spojrzenie, świdrujące oczka, żenada....
Właśnie obejrzałam pierwszy epizod. Oczywiście jest bardzo oparty na oryginale. Oglądając ten
odcinek miałam wrażenie, że większość scen została skopiowana z Broadchurch. NIe ogląda się tego
źle, ale dla tych którzy oglądali pierwszą wersję to chyba strata czasu, bo wszystko jak na razie jest
do przewidzenia....