Do mniej więcej połowy obejrzałam z zachwytem: bo ciekawa fabuła i postaci, bo świetnie zagrane (Bo-gum po raz kolejny zdumiał mnie swoimi umiejętnościami aktorskimi, a młodziutka You-Jung dotrzymywała mu kroku; reszta obsady zresztą też), ładne zdjęcia, super muzyka.
Niestety, gdzieś od 12 odcinka zaczęłam...
dramka miła ale strasznie rozciągnięta! pierwsze odcinki zaciekawiają, potem nuuuuda a dopiero dwa, trzy ostatnie znów przykuwają uwagę. nawet doborowi aktorzy nie zrównoważą dziur w scenariuszu i irracjonalności zachowań bohaterów. Park Bo Gum świetny jak zawsze ale i on tu wiele nie mógł zdziałać.