Zaczelam oglądać bez przekonania chociaż lubię seriale kostiumowe. Wciągnęłam się chociaż główna bohaterka do bólu dobra i idealna. Takie ideały są wkurzające. Główny bohater nietrafiony. Może ma i dobry charakter, ale ani młody, ani urodziwy. Nie wiem jak taka młoda dziewczyna mogłaby się w nim zakochać. Enrique...
A mnie urzeka strona psychologiczna bardziej niż kostiumy I romanse. Prawie każdy bohater pozornie wiedzie normalne życie, a wewnątrz mierzy się z demonami z przeszłości. Które wyskakują, w postaci napadów lęku, ataków paniki I innych. Tylko wtedy psychoterapia nie była na porządku dziennym. Więc jak z tym dalej żyć.
Ale ja i moje hormony jaraja się w najlepsze. Ciut ponad glupiutka telenowelę, ale jest chemia, która można kroić nożem, jest piękny pan, no jest wszystko. Napisane zgrabnie, momentami inspirująco. Drugi plan trochę kuleje, postaci dość rozmywajacr się, a jest potencjał na ostre jak brzytwa charakterki. Serduszko mi...
więcej