Obejrzałam serial z kilku powodów: kocham thrillery, temat ciekawy i Steve carell w innej odsłonie.
Serial ciekawy, choć nie jest to mistrzostwo świata, niby wszystko ok, ale czegoś brakuje. Natomiast Steve Carell mistrzowski, mimika, strach w oczach, emocje, mistrzostwo. Należałoby jeszcze wspomnieć drugiego aktora...
Myślałam, że jednak doktor wyjdzie z tego cało. Jednak po całym sezonie uważam, że zmarnowano potencjał, a końcówka zdecydowanie rozczarowuje. Lekarz zostaje uwięziony przez swojego pacjenta, który jest seryjnym mordercą. Był potencjał, ale to raczej podróżbka dobrego thrillera. Choć może miał być to thriller...