Mieszkam na Śląsku i już pierwsza scena budzi we mnie cierpienie jak dostaję kobietę zaciągającą po śląsku. No tka, bo przecież my tutaj nie mówimy po polsku, tylko musimy naciągać, a jedynym sposobem by pokazać, że akcja się dzieje w takim, a nie innym miejscu jest wrzucenie postaci "godojoncej po ślunsku".
Pionek niestety mocno mnie zawiódł. To produkcja wyjątkowo słaba i mało wymagająca, a przy tym chaotyczna i trudna w odbiorze – momentami po prostu niezrozumiała. Największym problemem serialu jest jednak całkowity brak klimatu, który w tego typu historiach powinien być fundamentem.
Świetny Simlat
Chłystek zwany...
Po nawet udanej Ślebodzie, człowiek miał ochotę na dokładkę ekranowego mięcha. Ale tu go nie ma, udało się mi wytrzymać 35 minut:
- drętwego aktorstwa (Musiała chociaż ratuje urok osobisty)
- schematycznych do bólu postaci jak policjatka w ciąży, z sztucznym brzuchem, której się ciągle chce sikać - po co ta zrzyna...
Czy kazdy polski serial kryminalny musi miec "gołe dupy" i eksponowac to jakby to byla najwazmniejsza czesc fabuły ?? Caly serialowy zachod juz od tego odszedl, bo wie ze to scenariusz i postacie sie licza, a nasza rodzima prodkucja dalej pozostaje w latach 80 i 90 gdzie zacofany Polak musial miec sex na wkranie zeby...
więcejNie chcę dyskutować o autentyczności języka, w jakim zalecono aktorom próbować się posługiwać.
Ale zastanawiam się skąd w Katowicach tylu ludzi używających gwary? Szczególnie wśród studentów. Przecież młodzi Ślązacy wyzbywają się domowego języka na każdym kolejnym etapie edukacji, studenci nie godają.
Gdyby akcja się...