
Pionek niestety mocno mnie zawiódł. To produkcja wyjątkowo słaba i mało wymagająca, a przy tym chaotyczna i trudna w odbiorze – momentami po prostu niezrozumiała. Największym problemem serialu jest jednak całkowity brak klimatu, który w tego typu historiach powinien być fundamentem.
Świetny Simlat
Chłystek zwany...
Po nawet udanej Ślebodzie, człowiek miał ochotę na dokładkę ekranowego mięcha. Ale tu go nie ma, udało się mi wytrzymać 35 minut:
- drętwego aktorstwa (Musiała chociaż ratuje urok osobisty)
- schematycznych do bólu postaci jak policjatka w ciąży, z sztucznym brzuchem, której się ciągle chce sikać - po co ta zrzyna...