Kocham Poirota i powiesci A.Christie z jego udzialem. David Suchet jest urodzony do tej roli i nigdy nie bedzie dla mnie innego Poirota. Moje ulubione ekranizacje powiesci to Boze Narodzenie Herculesa Poirot, Morderstwo w Orient Ekspresie oraz Kurtyna, ktorej ostatnia scena, gdy Poirot pisze list do Hastingsa zawsze...
więcejNie mam pojęcia jaki obraz Belgijskiego detektywa miała w swojej głowie Christie. Sama powiedziała kiedyś, że nie lubi tej postaci. Bądź co bądź, założę się, że Suchet z całą pewnością zaskoczyłby i ją- i to pozytywnie.
jednak najbardziej mnie ubodły słowa Poirota kierowane do Hastingsa. Obrażał go w tak niewybredny sposób, że naprawdę trudno było tego słuchać. Mówił (a raczej krzyczał), że nie ma szarych komórek, że jest głupi i nie potrafi myśleć. Mimo że Poirot był chory, to jego zachowanie w stosunku do najlepszego przyjaciela...
więcejChyba najgorsza adaptacja książki. Wszystkie zmiany jak dla mnie na minus. Całkowicie nie mogę zrozumieć też roli doktora. W książce nie był związany ze sprawą a w filmie jest nagle lekarzem rodziny Armstrongów! Co do samego detektywa Poirot to wydał mi się zbyt lakoniczny, tez tak uważacie?? Wyobrażałam go sobie...
Jakże inna adaptacja od wszystkich, zwłaszcza finał odznacza się tą innością. Takiego Poirota jeszcze nie widziałem. Nie czytałem książki, a sam film ponoć różni się. Dylematy moralne przedstawione dają do myślenia. Nie jest to mistrzowska wersja przygód Belga, ale warto po nią sięgnąć
Ten serial został zrealizowany wręcz rewelacyjnie. Każdy odcinek wciska w fotel. Wspaniałe aktorstwo
to swoją drogą, ale muzyka, kostiumy i scenografia po prostu potrafi przenieść w czasie. Wydaje mi się,że tam jestem. Rozumiem,
że książki i wyobraźni nic nie pobije, ale filmy tej serii potrafią w pełni zobrazować...
Starsze odcinki rewelacyjne. Suchet został stworzony do te roli. Niestety nowsze odcinki nie mają
już tego klimatu.
Nie możemy mieć za każdym razem ładnego soczystego morderstwa'.
Rzecz jasna, nadinsp. James Harold Japp jest w błędzie ;)
Herkules Poirot tutaj jeszcze jako brukselski policjant, nie prywatny detektyw.
Przy okazji dowiadujemy się, skąd charakterystyczna przypinka w klapie marynarki Belga.
[ostatnie kwestie por. Hastingsa i Poirota w odcinku]:
- Cóż za cudowna dziewczyna. Nigdy nie pojmę kobiet.
- Zauważyłem, mon ami. Być może pewnego dnia, kiedy ta straszna wojna się skończy, uda nam się znowu razem pracować, hm? A Poirot wtedy Ci wszystko wyjaśni.
(zdradzający przy okazji cechy charakteru przyszłych przyjaciół)
[por. Hastings znajduje na strychu sztuczną brodę]
- Kto to tu położył, Poirot?
- Ktoś o niezwykłej inteligencji, Hastings. Postanowił to ukryć w takim miejscu, gdzie jej obecność nie zostałaby zauważona. Musimy być bardziej inteligentni, tak, żeby...
Choć to 20. odcinek brytyjskiego serialu z pocz. lat 90. XX w., to jest to adaptacja 1. powieści Agathy Christie o przygodach belgijskiego detektywa, pt. "Tajemnicza historia w Styles" z 1920 r.
Trwa ciągle I w. św. Kapitan Hastings wypoczywa po postrzale na froncie, ba! miewa nawet koszmary z pola walki. Jedzie to...
(w rosyjskiej hrabinie, Wierze Rosakow)
Tymczasem nadinsp. Japp jest w nie lada opałach, jeśli nie dopadnie złodzieja biżuterii straci posadę w Scotland Yardzie. Pod nieobecność Belga w sukurs przyjdą mu zatem kpt. Hastings i panna Lemon - z wiadomym rezultatem :D
odegrał nie tylko niepoślednią rolę w morderstwie, jak i rozwiązaniu zagadki jego dotyczącej. Odzyskany, Poirot postanawia osobiście wręczyć okradzionemu, co ten - ku jego zdumieniu, bo sam przecie tak utyskiwał nad jego utratą (miał go od dzieciństwa, a wiekowy to już pan, och tak) - kwituje słowy: - Ależ on jest cały...
więcej