7,0 49 467
ocen
7,0 10 49467
7 311
chce zobaczyć
{"rate":6.75,"count":4}
{"type":"film","id":601348,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Przepis+na+%C5%BCycie-2011-601348/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Przepis na życie
  • Alee ocenił(a) ten serial na: 7

    W końcu postanowiłam dokończyć moją przygodę z Przepisem, chociaż muszę przyznać, że zabranie za
    piąty sezon szło mi opornie a raczej nie szło w ogóle. Po czwartym nie było nic co przyciągałoby do tego
    serialu, wypalił się. Zakończenia nie będę krytykować, ostatnie odcinki dało się oglądać, ale większość
    piątego sezonu była przeraźliwie nudna. Nie powiem jednak, żeby 2 dni poświęcone na zakończenie
    znajomości z serialem były całkiem stracone.
    Temat dotyczy jednak tego, co w Przepisie zawsze mnie denerwowało i za co chciałam mu właściwie
    obniżyć ocenę. Czas. Chronologia. Pory roku.
    Z tym Przepis zawsze był na bakier. 1 sezon- zima. Kończy się kiedy Anka zaczyna rodzić, ale w 2 sezonie
    Gniewko spaceruje już w pełnym słońcu i mamy lato. Tak więc wg pani Pilaszewskiej w polskim klimacie
    mamy dwie pory roku.
    Teraz ogólny upływ czasu. I tu by się niby zgadzało- Mańka z 16-latki na początku stała się 19-latką a
    Gniewko ma około 3 lat. Ale dzieci nie rosną w sekwencji noworodek- niemowlak- 1,5 roku- 3 lata( w
    dodatku przeskok 1,5 roku- 3 lata to w serialu 2 miesiące!). Poza tym Kornelia powinna być młodsza od
    brata o jakieś 7 miesięcy a na 2 czy ponad 2 lata to ona nie wyglądała. O tym, że Mania ma 19 lat
    dowiadujemy się z jej ust, bo wg serialu to maturę zdawałaby w wieku lat najwyżej 18. Dobrze, że
    przynajmniej o tym poinformowali, bo wątpiłam nawet w znajomość polskiego systemu szkolnictwa.
    A teraz czas w piątym sezonie. Anka wyjechała w maju, nie było jej 2,5 miesiąca, czyli na początku sezonu
    powinniśmy mieć jakiś lipiec/ sierpień. I tak jest. Aż pod koniec sezonu okazuje się, że cudownie nastał
    koniec czerwca i Zuza ma urodziny! Nie wiem na jaką uczelnię w takim razie dostała się Mania, bo w
    połowie czerwca nie miałaby nawet jeszcze wyników matury.
    Według ciągłości czasowej wydarzeń to cały sezon trwałby jakoś koło tygodnia. Z wypowiedzi bohaterów
    wynikałoby, że jest to kilka tygodni. Z ciąży Poli kilka miesięcy. Bo oto przed powrotem Anki, Pola będąc w
    jakimś 3/4 miesiącu bliźniaczej (!) ciąży ma płaski brzuch (?) a później każdego dnia dwa razy większy. A
    bohaterowie ciągle żyją w krainie wiecznego lata. Mógł minąć miesiąc, ale Pola przez ten czas zaliczyła
    jakieś 5 miesięcy ciąży. Z poprawką na bliźniaki 3,5 -4.Tyle, że mijają w tym czasie wyraźnie zaznaczone
    pojedyncze dni.
    Oficjalnie można więc stwierdzić: scenarzystka Przepisu zagina czasoprzestrzeń. Lub jak kto woli ignoruje
    realia. Nie tylko czasowe, ale na tym akurat był oparty ten serial. Jak i wiele innych, ale w tej produkcji
    przybrało to rozmiary na jakie nie pozwolono sobie w innych.

  • rosa_mka ocenił(a) ten serial na: 4

    Alee zgadzam się, chronologia do bani. Dla mnie przegięciem też była fabuła w 4 i 5 serii. O dwie za dużo. Pani Pilaszewska przesadziła z amnezją Jerzego (typowe dla wenezuelskich telenowel), jego obrażeniem się na Ankę o jej rzekomą zdradę i związek z Dorotą. Jak już komplikować, to na maksa co? Ciężko się to oglądało. Ale przegięcie w 5 serii - Anka z Andrzejem w łóżku. Miałam nadzieje, że to będzie tylko pocałunek, a nie seks. Jak ktoś mógł coś takiego wymyślić? Jak to stawia główną bohaterkę w oczach widzów? Jako totalnie niedojrzałą, a przecież tyle przeszła i doświadczyła. Miałam o tej bohaterce lepsze mniemanie, o Pilaszewskiej też ;) W ogóle mi ten motyw z prawdziwą zdradą Anki nie pasuje. I mam wrażenie, że ostatnie odcinki 5 serii były pisane na szybko bo serial dobiegał końca i trzeba było stworzyć Happy End. Wybaczenie zdrady Anki w 5 serii trwa z dwa odcinki a w 4 (zdrady nie było) trwa ponad połowę serii. WTF?

  • Alee Anka mogła zajść w ciążę w listopadzie lub grudniu, więc mogla urodzić w lipcu lub sierpniu. Więc to lato, reszta faktycznie pokrecona.