7,0 49 461
ocen
7,0 10 49461
7 313
chce zobaczyć
{"rate":6.75,"count":4}
{"type":"film","id":601348,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Przepis+na+%C5%BCycie-2011-601348/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Przepis na życie
  • Bawi mnie ten serial - ze względu wpadki...

    - zima trwająca 9mcy
    - kuchnia, która po remoncie miała mieć 1 okno, a ma 2.
    - pokój Gniewka, który w I serii był a potem znikł
    - deszcz w jednej części Warszawy a słońce w drugiej (impreza na plaży)
    - Chusta Grochola (3seria) była noszona przez matkę Anki w serii poprzedniej
    - brak brzucha Beaty w czesie mierzenia sukni ślubnych, a potem się pojawia

    i takie tam :D

  • użytkownik usunięty

    Sake Ja tam niczego nie zauważyłem. ;)

  • bo ja oglądam jednym ciągiem i widzę.
    Tę samą chustę nosi też Jerzy (taka dwukolorowa, szaro-bordowa)

  • użytkownik usunięty

    Sake Ja nie zwracam uwagi na takie szczegóły, ale ok, szanuję twoją opinię. ;)

  • użytkownik usunięty

    Sake Ja też oglądam jednym ciągiem, bo przez wakacje obejrzałem wszystkie trzy sezony na tvnplayer.

  • Sake No i te subtelne reklamy:
    - sera
    - masła
    - gum do żucia
    ...

  • Sake Oglądam ten serial od niedawna. I też zauważyłam kilka pomyłek. Ale mimo wszystko, serial przyjemnie się ogląda.

  • dziewczynazgor Zgadzam się, ogląda się przyjemnie ale mogliby popracować nad tymi szczegółami.
    Zwłaszcza sprawa kuchni mnie strasznie drażni, bo w I serii było o nią tyle szumu: cała rodzina zaangażowana w remont i wynoszenie gruzu, Jerzy walczący z Architektem o drzwi przesuwany(i dominację w stadzie).... Potem rzut kamery na odnowione mieszkanie: z salonu widać kuchnię i drzwi do pokoiku dla Gniewka. Po czym pierwszy odcinek II serii i kuchnia zmieniona diametralnie. Wyspa na środku została ale pokoiku już nie ma...

  • Sake Oj tak, mogliby nad tymi pomyłkami popracować, bo naprawdę rzucają się w oczy. Wydaje mi się, że reżyserzy/scenarzyści i inni koncentrują się na losach głównych bohaterów, a np. scenografię odstawiają w kąt. A szkoda, bo naprawdę to widać.
    Myślałam, że tylko ja zauważam takie "błędy" :)

  • Sake Firmy sponsorują produkcję serialu to i wymagają kryptoreklamy :P coś za coś kochani...

  • pixi222 To się nazywa, modne teraz w każdej polskiej produkcji, lokowanie produktu.

  • rafal093 i brak kasy w telewizjach :P w połączeniu z wydawaniem na głupoty :P:P

  • pixi222 kryzys dotyka jednak wszystkich ;p

  • zuza0612 ocenił(a) ten serial na: 4

    Sake Podaj tytuł serialu polskiego, w którym nie ma kryptoreklam.

    :)

  • kingofpeace ocenił(a) ten serial na: 8

    Sake Dobre ja nawet tego nie widziałąm ;D

  • Ertix_Poke ocenił(a) ten serial na: 9

    Sake Nie wiem czy można to nazwać pomyłką, ale zauważyliście, że czasami na ulicy pełnej samochodów bohaterowie przechodzą normalnie? Chociażby widać to w pierwszym odcinku gdzie Anka i Pola przytulają się do siebie na środku jezdni.

  • Maila ocenił(a) ten serial na: 8

    Ertix_Poke mnie jedyne co wkurza, bo oglądam 4 sezon (w czasie kiedy był emitowny serial przerwałam wtedy) i restauracja anki jest dla mnie absurdem... 4 stoliki, a 3 kucharzy, ekipa kelnerów, menager Pola, no śmieszne. Za to uwielbiam Beatke, Ostaszewska, w każdej roli jest genialna!!!

  • agata516 ocenił(a) ten serial na: 5

    Sake Mnie również śmieszą pomyłki, jestem dopiero na drugim sezonie, ale oprócz tu wymienionych w każdym odcinku się coś znajdzie... np podmiany parasolek - taka przeźroczysta z różowym wykończeniem, najpierw chodzi z nią Pola, a potem nagle pojawia się u Anki. Śmieszne jest też wzywanie Andrzeja do każdego wypadku - kardiolog, który jednocześnie jest ortopedą i pediatrią itp... Anka która wzywa lekarza codziennie, bo dziecko płacze... nic dziwnego że płacze skoro ma niby dwa tygodnie a matki nie ma całymi dniami, swoją drogą zabawne taki maluszek a nie przebywa praktycznie w domu, zajmuje się nim kto akurat się nawinie i wszyscy się z nim gdzieś szwędają - po parkach, restauracjach, fryzjerach, do pracy Anka zabiera... Zero realizmu w tej kwestii. Tak jak brak realizmu w samym dochodzeniu do siebie po porodzie Anki - kobieta miała cesarskie cięcie a tu dwa tygodnie po biega na szpilkach po całym mieście, spędza prawie całe dnie w pracy i jeszcze po nocach ma siłę na randki, już nie wspominając o jej figurze, gdzie zero śladów po przebytej ciąży. Ja wiem, że to nie serial o porodach i fizjologii, ale minimum realizmu - mogli chociaż powiedzieć, że jest 6 tyg, 2 miesiące później i wszystko byłoby ok :D Swoja drogą ta Warszawa to w tym serialu bardzo małe miasto - spotkasz człowieka raz, a potem prawie na każdym rogu czy w sklepie się na niego natykasz, haha.
    Mimo wszystkich wpadek i niedociągnięć, serial ogląda się przyjemnie. Trzeba po prostu przyjąć za pewniak, że pomyłek i wpadek w każdym sezonie będzie full ;)

  • agata516 ocenił(a) ten serial na: 5

    agata516 Aaa, i jeszcze a propo 2 serii - Gniewko, maluszek taki a Irena kupuje dla niego za drugim razem w aptece pieluchy 5 (dla dzieci od 21kg:D). To chyba małe słoniątko z tego Gniewka :P

  • agata516 ocenił(a) ten serial na: 5

    agata516 Mam jeszcze kilka drobiazgów oprócz tych, które wymienialiście wcześniej:
    - córeczka Andrzeja i Beaty w 3 serii ma brązowe oczy a w kolejnych niebieskie
    -ogródek Przepisu pokazany jest raz, jak siedzą w nim nasze bohaterki a potem znika jak kamfora..
    - Beata na pierwszym spotkaniu z ministrem w plenerze parkuje swój samochód na drodze obok jego samochodu, natomiast po rozmowie kiedy wysiada z jego auta, jej samochodu już nie ma i idzie na pieszo
    - w 3 serii Tadeusz daje przed drzwiami Poli bukiet z pomarańczowych tulipanów, potem idą razem do restauracji i już na miejscu Pola zachwyca się bukietem z lilii...
    - to o czym pisał już jeden z użytkowników - pokój Gniewka pojawia się i znika ;)
    - mieszkanie Jerzego - jak opowiada o nim Ance to mówi, że każdy będzie miał w nim swój pokój - Gniewko, Mania, Janek i oni - podczas wszystkich zdjęć widać tam oprócz kuchni i salonu tylko dwa pokoje - Janka i sypialnię... bo nawet gdy Elka zostaje w mieszkaniu, oni śpią na kanapie w salonie...
    - tak jak z niekonsekwencjami z brzuchem Beaty, podobnie jest z brzuchem Poli. Nie ma go wcale jak ma np wypadek (przewraca się na ulicy w szpilkach) a za dwa dni ma dość spory i w nic się nie mieści...
    - i w zupełności się zgadzam z tym co pisał(a) Maila - restauracja na kilka stolików a tu menager, 4 kucharzy i 5 kelnerów, do tego narzekają że się nie wyrabiają. Absurdem też jest, że przy podawaniu dań z menu (teoretycznie) codziennie gotują co innego :P a sama 3 kucharzy, bez nadzoru Anki czy Jerzego są jak dzieci we mgle... kolejnym absurdem jest dla mnie (skoro anka chce mieć świetną kuchnię i przyrządzaną dla każdego klienta), że dużo dań pokazywane jest jak robi przed otwarciem restauracji a są dania podawane na ciepło, np, paella, ryba pieczona i inne... restauracja zamknięta a tu danie gorące już na talerzu i wykonczone ;) to pewnie dla walorów estetycznych widza, ale mnie śmieszy :P

  • ejjkurdeszka ocenił(a) ten serial na: 10

    Sake Mnie najbardziej rozbawiło to że ojciec Beatki miał być Robert a w późniejszej serii okazało się że ma na imię Zbigniew :P