Niektorzy ludzie rodza sie, zeby zagrac role zycia. Kelly Reilly jest jedna z nich. W innych produkcjach jest OK ale w roli Beth Dutton rozwala system. Wszyscy "twardziele" w stylu Johna Rambo czy Johna Wicka otwierali by przed nia drzwi, mowili"Yes, ma'am!". Ma u mnie za te role prywatnego Oscara wszechczasow.