Piękne zwieńczenie kultowego serialu.
Nie brakowało tu absolutnie niczego.
Każdy dostał swoje 5 minut. Czapki z głów.
Akcja z Max w końcówce, z piosenką Kate Bush wycisnęła łzy z oczu. W ogóle muzyka jest genialna, no bo przecież to lata 80-te. Moje muzyczne lata. Póki co najlepszy dla minie odcinek 4 sezonu.
Dostajemy ogromny prezent. Tak wielki, że ledwo mieści się w pokoju ma chyba z dwa metry, a można by nawet powiedzieć: 2,05. Stoimy przed nim podekscytowani, z bijącym sercem, zastanawiając się, co twórcy dla nas przygotowali. Zaczynamy go otwierać, choć opakowanie jest tak piękne, tak starannie wykonane, że aż szkoda...
więcejNiesamowicie potrzebna informacja, której ujawnienie musiało zająć jakieś 5 min z całego przedostatniego odcinka, wszystko oczywiście okraszone drama, łzami (w sumie on ciągle beczy w tym serialu). Co za syf…
Szczerze po tych teoriach i tak długim czekaniu oczekiwałam czegoś więcej niż totalne basicowe zakonczenie. Myślałam, że finał bedzie również tak dobry jak pierwsze 4 odcinki 5 sezonu a okazalo sie, że zrobilo najwiekszy queerbaiting i okropne zakonczenie.
Typ praktycznie się stał swoim starym jeśli chodzi o wkład w wydarzenia i czas ekranowy :D aż trudno pomyśleć że niegdyś w 1 sezonie był pierwszoplanowym bohaterem.
a fani wielce zawiedzeni. Nie rozumiem zachwytów nad tym serialem, jest co najwyżej średni. Obejrzałem do końca z czystej ciekawości, a sezony 3 i 4 i tak oglądałem same streszczenia na yt.
Spodziewałem się lepszego finału.Dłużyzny i nudny po zrobieniu bossa a po godzinie to już sentymentalne i przeciągane bzdury. Mało emocji- prawie wogóle.Ogólnie do zapomnienia ten sezon.Jeden odcinek był w miarę ok.Finał taki na max 5/10. Wystarczyły by 3 sezony na fajną historię.Rozmemłany ten ostatni sezon i...
Nie wiem i nie wnikam czy takie zakończenie jest dobre czy złe. Na pewno ostatni odcinek i cały ten sezon jest źle zmontowany/wyreżyserowany/zaplanowany i tak dalej. Scenariusz reżyseria muzyka to jedno wielkie dno
Zrobienie końcówki zawsze jest cholernie trudne. To jest moment, w którym nie dokłada się już kolejnych wątków i nie rozszerza się historii. Oczywiste było, że ten sezon nie będzie dorównywał poprzednim pod względem tajemnic i emocji z eksploracji. Bohaterowie wchodzą już na tym etapie do innych wymiarów jak ja do...
Tak do 2/3 odcinka to wygląda jakby wziąć ostatni sezon gry o tron, ale każda scena jest nakręcona jakby miała być osobnym tiktokiem, i w dodatku zrobione przez ChatGPT czy inne AI. Dramat.
Udało się zakończyć z klasą. Wspaniała ostatnia godzina, kiedy niemal przenieśliśmy sie 10 lat wstecz do pierwszego sezonu. Ciesze się, że tworcy nie poszli na latwizne i starczylo im odwagi, zeby pokazac, ze gdzie toczy sie wojna, tam pojawiaja sie ofiary.
Dostaliśmy średni sezon i z tak poprowadzonej historii...