Lubiłem tą surowość, gęsty klimat i bezkompromisowość, które budowały unikalne napięcie w s01. Po wstępie do s02 mam sporo obaw.... jakby coś poszło w stronę boomerskiej komedii, jakby przerysowany humor - odbiera serialowi jego największy atut, czyli autentyczność sytuacji. To jakby Guy Ritchie robił s01 aby wrócić...
więcej