Wielokrotnie odznaczany weteran armii Stanów Zjednoczonych Bob Lee Swagger podejmuje zadanie udaremnienia zamachu na życie prezydenta. Podczas akcji żołnierz orientuje się, że został wrobiony w morderstwo.
Gdzie jest logika opieprzania przez złola z CIA kapitana za Swaggera? Kto miał przejąć Taliba jak kapitanowi łeb poturlał by sie po piasku? Serial na pewno nie zasługujący na tak wysoką ocenę, ale to jest debilizm do kwadratu