Jimmy nie radzi sobie ze stratą żony, jednocześnie będąc ojcem, przyjacielem i terapeutą. Postanawia wypróbować nową technikę, którą stosuje wobec wszystkich: brutalną szczerość bez owijania w bawełnę. Czy Jimmy pomoże sobie, pomagając innym? Czy dzięki temu powróci do życia?
Widzę że dużo komentarzy dotyczących dialogów i scen sytuacyjnych w serialu z zarzutem "że ludzie tak nie mówią do siebie", "że to nie prawdziwe i jakieś sztuczne". A ja mam pytanie w którym filmie Hamerykańskim dialogi są "życiowe", raczej tylko kino europejskie jeszcze coś wydusi w scenariuszu a i nie to....chyba...