Po 5 odcinku jest duży hype związany z powianiem się/debiutem Ashoki Tano w wersji aktorskiej. Niestety według mnie przyćmiło oraz zmarnowało rolę jaką zagrał w tym odcinku Michael Biehn, gwiazdę kina z lat 80/90, znanego między innymi z Aliena, Terminatora. Biehn idealnie pasował do roli Badassa, ex-żołnieża,...
Te 40 minut zaoralo całą nową trylogię.
Może parę rzeczy dało się przewidzieć, ale i tak zbierałem szczękę z podłogi.