Hejka.
Oglądam właśnie sezon 3 i mam mieszane uczucia, od „czy to jest dobre miejsce pracy” po „Michał jest jednak świetnym szefem”. Ludzie jako pracownicy niby wypełniają czas fanaberiami Michała, ale jednak ciągną ten padołek biznesowy do przodu.
Bawi mnie to nieprzeciętnie. Ale plis o jakieś komentarze.