Podziwiam Koreańczyków, że potrafią w lekkiej formie sprzedać tyle bolących problemów kraju: korupcję (dosłownie wszystkich), bezkarność służb, jeszcze większą bezkarność bogaczy, układy mafijne, prywatne armie ochroniarzy, patodeweloperkę, a na dokładkę mobbing, kolesiostwo, zastraszanie...
Z drugiej strony -...
Gdyby wyciąć większość dziwnych zachowań aktorów , ani one zabawne ani sensowne co by wnosiły cokolwiek do przekazu i fabuły (i nawet już nie chodzi o pani adwokat, bo jej zachowania są jeszcze jako tako znośne na granicy) to serial były przyjemniejszy i miał jeszcze pozytywniejszy odbiór. Momentami przez te sceny aż...
więcejPo pierwszym odcinku nie byłam przekonana..jednak z każdym kolejnym przekonywałam się coraz bardziej. Dla mnie 10/10.. zrelaksowałam się i zachwyciłam wszystkim...z czasem pokochałam też głupkujacych bohaterów, którzy na początku nie drażnili. Na końcu płakałam z żalu, że to już koniec...w tym serialu jest...
Uwielbiam ten serial od kilku lat jest moim ulubionym dużo razy go oglądałam i znam go prawie na pamiec teraz zrobiłam re-watch i mam wrażenie jakby usunęli sceny jestem teraz na 5 odcinku i od 4 czuje że jest coś nie tak jakby akcja działa się za szybko i mam wrażenie że brakuje dużo scen pomiędzy, nie wiem już czy to...
więcejŚmieszny, wciągający, groteskowy, poruszający.
Tytułowy bohater ma świetnie napisaną rolę, odnajduje się w niej idealnie.
Historia jest bardzo ciekawa, śmiałam się do łez i kibicowałam bohaterom cały czas.
Korupcja, łapówkarstwo, władza pokazana od podszewki.
Dodatkowo historia miłosna w tle.
Ukradnie czas na...
i nie zdzierżyłam. Główny watek jest ok,ale wątek,który w zamierzeniu miał być komediowy,no nie,no nie dałam rady. Ja wiem,że w większości k-dram ten wątek musi się pojawić,ale poczucie humoru Koreańczyków chyba różni się od mojego,czasem da się to wytrzymać,czasami nawet mnie śmieszy,ale w tym przypadku wolałam sie...
więcejNa początku spodziewałem się czegoś w stylu Narcosa, Zero Zero Zero, Gommory i innych typowo gangsterskich klimatów, tyle że w Azji. Pod tym względem się zawiodłem, już po pierwszym odcinku widać, że to nie taki typ serialu, więc jeśli na to liczysz to odradzam.
Natomiast jeśli nadal chcesz się zapoznać z Vincenzo...
No sorry. Obejrzałam już sporo kdram, więc mogę uznać się za fankę, ale nie mogę zrozumieć zachwytów nad Vincenzo. Ktoś tu już to napisał: pomysł ciekawy i gdyby wyciąć połowę tj. głupawe sceny, byłby dobrym kryminalem. Zabawny? Naprawdę? Kilka podejść i wreszcie zmuszenie się do obejrzenia całości, sporo na...
Typowe zjawisko dla niszowego kina, które oglądają głównie miłośnicy. Dałem radę przebrnąć jedynie przez część odcinka nr 1. Akcje w zwolnionym tempie okraszone wzniosłą muzyką to trochę zbyt wiele. Moim zdaniem produkcja dla mało wymagających, dostałaby pewnie średnią koło 5 gdyby nie wschodnie pochodzenie.