Moja młodsza siostra, która dopiero wkracza w dorosłość, poleciła mi ten serial. Mimo iż nie oglądam takich produkcji, zwiastun mnie zaciekawił.
Z początku serial zapowiadał się dobrze, niewinna komedyjka romantyczna, ot co.
Główna bohaterka niesamowicie irytująca, jednak miała minimalny urok.
Wątek adopcji...
Główna postać to niesamowicie samolubna, zorientowana tylko na swoje potrzeby, infantylna, niedyskretna osoba. W pogoni za "rodziną" wbrew wszystkim niszczy ludzi w około bo jej cel jest najważniejszy niezależnie od konsekwencji. Nie wiem po co w ogóle produkować takie seriale, które utrwalają tak negatywne wzorce.