Jakoś mi to do niej nie pasuje. Uparcie sceptyczna, zawsze szukająca racjonalnego wytłumaczenia babka ma być wierząca a przyjmujący za prawdę objawioną każdą pogłoskę o ufo, wilkołakach czy demonach Mulder jest ateistą? Może ktoś po prostu pomylił się przy pisaniu scenariusza?:)
jak powiem, że "Z archiwum X" to moje dzieciństwo i po tylu latach jeszcze raz wróciłam do starych odcinków, wspaniała rzecz i podróż do dawnych czasów, jak się oglądało serial jako dziecko i niekoniecznie za zgodą rodziców :)) gdzieś tam pod ukradkiem, lub na starych kasetach VHS, bo ktoś akurat miał odcinki nagrane....
więcejI jestem w trakcie 3go sezonu - ależ to SUPER serial , każdy odcinek jest równie fantastyczny a brak wyjaśnienia wielu zagadek i tajemnic tylko pobudza wyobraźnię. Bardzo się cieszę na następny sezon.
Ciekawe jednak, czy wróci też William B. Davis, nasz ukochany Palacz, człowiek, który wmanewrowałby Dartha Vadera w polowanie na wymyślone ufo, w przerwie między gaszeniem jednego papierosa, a odpalaniem drugiego.
Z całą pewnością był obserwatorem który widział różne wersje tej samej linii czasowej. Był istotą 5 wymiarową? Bogiem? Aniołem?
Victor Tooms ( Doug Hutchison) był postrachem mojego dzieciństwa , nawet jak dziś oglądam z nim odcinki to mam ciarki.
Miałam totalne schizy i bałam się ze wlezie przez wentylacje do mieszkania ! I te oczy !
Nie ma takiego odcinka specjalnego. A data premiery sugeruje, że jest to drugi film pełnometrażowy. Nawet IMDB ani Wikipedia nie indeksuje takiej pozycji. Najlepiej to skasować, bo tylko wprowadza w błąd.
czyli cały dzień spędzony na kończeniu serialu (swoją drogą porażka ten sezon ostatni) i w tym
amoku już powoli nie kontaktując, nie do końca skumałam co stało się w końcu z synem
doggeta...
czekam na podpowiedź :(
Klimat tego odcinka jest świetny. Za dzieciaka ten odcinek jeżył włosy na głowie. Ale dzisiaj, po latach, rozwiązanie rozłożyło mnie na łopatki :D Metafora z tego płynie doskonała i zaskakująca, ale z medycznego punktu widzenia metoda zniszczenia kosmicznego tasiemca w ciele nosiciela poprzez wpakowanie do ciała...
To wcale nie jest thriller czy horror nastawiony na banalne straszenie widzów. Wspominając wszystkie moje ulubione odcinki (nadmienić Humbug czy Calusari) nasuwa mi się jeden, zasadniczy wniosek - to, co straszne i groźne często okazuje się dobre i tragiczne - "potwory" okazują więcej moralności i humanizmu niż...