Zadzwoń do Saula
powrót do forum 1 sezonu

Zaczyna się rewelacyjnie z jajem, postać kreowana przez Odenkirka kapitalna, ale z czasem potencjał komediowy zanika, a fabuła na poważnie zaczyna przynudzać. Zreszta chyba sam Odenkirk się wyprztykał w pierwszych odcinkach z patentów, bo potem albo już ich nie stosuje albo powszednieją widzowi - często tak jest z przerysowaniem postaci, że owo przerysowanie zaczyna męczyć i aktora i publikę. Obejrzałem cały pierwszy sezon, ale czy mam ochotę na drugi na razie nie wiem, choć przemiana "Ślizgawki" z dobrotliwego prawnika w prawnika demonicznego, co zwiastuje finał pierwszej serii jest w jakiś sposób pociągająca...