Dark Souls

2011
8,5 3 558
ocen
8,5 10 3558
1 187
chce zagrać
powrót do forum gry Dark Souls
  • jerzy666 ocenił(a) tę grę na: 8

    Dałem grze drugą szansę. Po zakupie doszedłem ledwie do parafii nieumarłych po czym odinstalowałem ją żałując wydanych pieniędzy. Ale po pewnym czasie mówię spróbuję jeszcze raz. I nie żałuję . gra jest piekielnie trudna ,ale chyba w żadnej innej pokonanie Bossa nie daje tyle radości. Grając drugi raz nie raz miałem chęć wyrzucić grę z komputera i dać sobie spokój, (najbardziej chyba próbując ubić Caprę jak dla mnie najgorszego Bossa w grze podchodziłem chyba ze 20 razy ale udało się) ale mimo to powoli posuwałem się do przodu. W miarę rozwijania postaci gra stawała się łatwiejsza i o dziwo końcówkę przeszedłem bardzo szybko i łatwo . Gwyna ubiłem za drugim razem a czarnego smoka z dodatku Kalametta bodaj za pierwszym. Krótko mówiąc jeżeli ktoś nie ma cierpliwości temu gry nie polecam bo bardzo mocno się podenerwuje. Innym absolutnie polecam gdyż i tak nie raz porządnie się wkurzy , ale jednocześnie gra przyniesie mu sporo frajdy. Trzeba tylko jej dać szansę.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 8

    jerzy666 Heh, miałem tak samo. Tylko, że za 1 razem zamiast do parafii nieumarłych doszedłem do demona Capry, a teraz przechodząc ją po raz drugi jestem już przy Anor Londo i gra się o wiele lepiej.

  • jerzy666 ocenił(a) tę grę na: 8

    Taak Capra to był trudny bydlak , o mało nie wyrzuciłem przez niego gry po raz drugi.

  • novak90 ocenił(a) tę grę na: 9

    jerzy666 Mi najwięcej kłopotu sprawił Ornstein i Smough. Jednego ubić to nie problem, ale zboostowany Ornstein to masakra X.X

  • jerzy666 ocenił(a) tę grę na: 8

    novak90 Taak ci dwaj to też trudne dupki, chyba ogólnie najtrudniejsi w całej grze jeżeli samemu się próbuje ich ubić, ja przywołałem rycerza Solaire na pomoc to poszło troszkę łatwiej.

  • ChubakaCieLubi ocenił(a) tę grę na: 9

    jerzy666 Capra demon jest oceniany na najtrudniejszego Bossa gry w stosunku na jakim jesteś etapie i to jak się z nim walczy. Co ciekawe to nawet nie jest boss tylko normalny stwór który na tym etapie robi z gracza marmolade a walka z nim jest tak trudna bo dzieje się w ekstremalnie małej przestrzeni.

  • settokaiba ocenił(a) tę grę na: 10

    jerzy666 I ja mam tak samo hehe. Gdy na początku roku 2017 gdzieś chyba w styczniu zainstalowałem DS1 doszedłem do Capry i odrzuciłem na wiele miesięcy bo tak mi skopał arshloha że hej.
    Teraz zasiadając gdzieś w listopadzie aktualnie jadę NG+
    Dla mnie gra okazała się o wiele wiele prostsza niż DS2 z którą miałem styczność o wiele wiele wcześniej niż DS1.
    Tutaj większość bossow chapnąłem za 1x. praktycznie każdego poważniejszego . I nie ! nie jestem wyjadaczem soulsów, jestem laikiem soulsowym, który czytał podczas gry poradnik z której lokacji do której iść, oraz posiłkował się wiki# w celu znalezienia przydatnych informacji.
    Do dziś nie wiem jak udawało mi się zatłuc Ornsteina i Smougha za 1 podejściem używając dwuręcznej halabardy i nosząc na ciele jakieś czerwone łachy - nawet nie zbroję !
    Po tych 2 skubancach każdy boss - prawie - podchodził na jedną batalię i padał.
    A Gwyn ? poszedł za 3cim razem, i to chyba tylko dlatego iż za drugim podejściem spróbowałem walki tarcza i miecz jednoręczny co jednak nie wyszło na dobre. Ale juz podejście dwuręczną halabardą zaowocowało wygraniem gry. Dla mnie to po prostu W O W i oczy jak 5zł.