
Jeden z członków Klubu Frajerów znany z filmów "To" i "To: Rozdział 2" Andy'ego Muschiettiego oraz powieści Stephena Kinga. W dziecięcą wersję Richie’ego wcielił się Finn Wolfhard, natomiast dorosłego zagrał Bill Hader. W Klubie Frajerów Richie pełni rolę błazna i prowokatora, ale także osoby, która pod warstwą humoru skrywa głęboką wrażliwość i strach. Relacje Richie’ego z pozostałymi członkami Klubu Frajerów, zwłaszcza z Eddiem, opierają się na nieustannym droczeniu się, które skrywa głębokie przywiązanie i lojalność wobec grupy.
W pierwszej części filmu Richie jest przedstawiony jako niezwykle gadatliwy, sarkastyczny i impulsywny chłopiec, który nie potrafi powstrzymać się od żartów i prowokacji. Jego cięty język często działa jak tarcza ochronna — pozwala mu ukrywać lęk i niepewność. Richie boi się bardziej niż większość członków Klubu Frajerów, lecz zamiast uciekać, reaguje śmiechem i ironią. Pennywise szczególnie brutalnie wykorzystuje jego strach przed odrzuceniem i ośmieszeniem. Mimo tego Richie pozostaje w grupie i bierze udział w konfrontacjach z "To", co pokazuje, że odwaga nie oznacza braku strachu, lecz działanie pomimo niego. Choć często irytuje pozostałych członków grupy, jego obecność jest niezbędna — to on rozładowuje napięcie w najbardziej dramatycznych momentach. Jego żarty pomagają innym radzić sobie z lękiem i chaosem, jaki niesie ze sobą Pennywise.
W drugiej części Richie wraca do Derry jako znany komik, co jest naturalnym rozwinięciem jego dziecięcej potrzeby bycia słyszanym i zauważonym. Dorosły Richie nadal używa humoru jako mechanizmu obronnego, jednak jego żarty są bardziej gorzkie i autoironiczne. W tej części szczególny nacisk położony jest na jego wewnętrzny konflikt tożsamościowy oraz skrywany sekret, który Pennywise wykorzystuje, by wzbudzić w nim wstyd i poczucie winy. Richie musi zmierzyć się nie tylko z potworem, ale również z własnym strachem przed akceptacją i odrzuceniem. Powrót do Derry jest dla Richie’ego szczególnie trudny, co podkreśla, jak głęboko zakorzeniona jest jego trauma. Mimo to pozostaje on jednym z tych, którzy nie odwracają się od grupy, nawet gdy strach osiąga apogeum.