Film mnie zachwycił!!! Wcześniej widziałam nowszą wersję z Brosnanem i uważałam ją za całkiem dobry film. Ale teraz widzę jak bardzo jest nędzna w porównaniu z oryginałem!!!!!
Wszystko mi się podobało w tej starszej wersji!! Faye jest cudowna, seksowna, inteligentna i zagrała z tym wyczuciem, które pozwala bez trudu...
i muszę stwierdzić, że nowa wersja jest marną kopia filmu z mcqueenem i dunaway, który jest o niebo lepszy. Powtórne kręcenie tego filmu było absolutnie niepotrzebne, wszystko jest niemal identyczne, jedynym plusen nowszej wersji jest to, że przedmiotem kradzieży staje się obraz, co wydaje się ciekawszym rozwiązaniem...
więceji zaczyna z tego-swojego kabrioleta filmować grającego w polo Steve'a McQueena, a w tle gra
wielki Legrand (ewentualnie Nina Simone i jej Sinnerman ), to ja tak powolutku zaczynam
rozumieć, co oznacza " film klasyczny".
ps
w 1999 roku zrobili ponoć jakiś remake,ale to chyba był jakiś nieśmieszny, a z pewnością...
Czesto spotykam sie z opinia, ze nowa wersja jest lepsza. Jednak musze stanac murem za oryginalem. Jest lepszy pod kazdym wzgledem, oprocz muzyki. Zupelnie inna liga. Steve wygladal troche smiesznie czytajac The wall street journal, mimo to pasowal swietnie do tej roli, bo jak wiemy sam osiagnal wiele zaczynajac od...
dosc dlugi, dlatego momentami nudnawy ale swietna gra faye dunaway i nietuzinkowe zakonczenie i ta chemia miedzy bohaterami.Ehhh naprawde mam dylemat jak to ocenic... nie raczej do niego nie wroce.
P.S. Faktycznie scena z szachami jedna z najlepszych. Ze tak nazwe - dla mnie kultowa, jak przedstawienie jesusa...
Rimejki na ogół są tylko skokiem na kasę, próbującymi zarobić na marce oryginału. Nie mają tej jakości co pierwsza wersja. Jednak w tym przypadku zdecydowanie wygrywa wersja z Brosnanem. Ten film jest po prostu średni. Kiczowaty zabieg dzielenia ekranu na kilka komiksowych segmentów, niesamowicie irytujące piosenki...
"Amerykański film kryminalny z 1968 roku w reżyserii Normana Jewisona ze Steve'em McQueenem i Faye Dunaway w rolach głównych.
Thomas Crown (Steve McQueen) jest jednym z najbogatszych obywateli Bostonu. Jego wielką pasją są przestępstwa. Przygotowuje duży skok na bank. Mogłoby się wydawać, że robi to dla pieniędzy,...
Dość dobry film, ale paradoksalnie jeden ze słabszych, w których występował Steve McQueen. Ale też nie jego wina, że grał niemal wyłącznie w obrazach wybitnych lub co najmniej bardzo dobrych.
Spodziewałem się solidnego kryminału, może nie czegoś takiego, jak 'Ucieczka gangstera' Peckinpaha, bo jednak styl 'Krwawego...