Co jest? W 5 minucie baba szcza na grubasa, wcześniej słoń sra na jakiegoś innego typa (dalej nie oglądałem). Zapodaje Wieloryba - w 2 minucie grubas brandzluje się do gejowskiego porno (dalej nie oglądałem). Zaczynam Infinity Pool - w 15 minucie baba robi handjob szczającemu gościowi (dalej nie oglądałem). Czy to jest...
więcejPo obejrzeniu "Whiplasha" zyskał mój szacun, z kolei po "La La Landzie" stałem się już jego oficjalnym fanbojem. Ten facet jak na 34 lata na karku posiada reżyserski talent godny największych mistrzów kina. Jeśli nagle nie zbłądzi, to za 20 lat Chazelle może być podobną legendą kina, co Tarantino czy Scorsese....
To jest esencja tego filmu. Bije z tego filmu miłość do starego Hollywoodu.
Uważam że doszukiwanie się tu nie wiadomo jakiej głębi jest błędem równie dużym jak szukanie jej w "Światłach Wielkiego Miasta" Chaplina, "Błękitnym Aniele", filmach z Valentino czy nawet "Deszczowej Piosence", albo "Bulwarze Zachodzącego...
Film może odstraszać ludzi długością i mieszanymi opiniami, jednak ja nie żałuje pójścia na ten misz masz dosłownie wszystkiego. Babilon jest tak chaotyczny a jednak spójny w historii którą opowiada że te 3 godziny mijają normalnie bez żadnych dłużyzn. Pitt trzyma swoją wysoką stabilną formę, jednak tutaj zdecydowanie...
więcejCzy tylko ja widzę analogię?
Pomijając główną aktorkę i niemal powtórzoną scenę, gdy wybiera się do kina na film, w którym gra, to jest ta sama fascynacja światem, który odszedł.
Albo nie - nie odszedł, ale zmienił się i przez to nie jest to już to samo Hollywood, co w filmie Tarantino i Chazelle'a.
Gdy widzisz to zagłębienie świata w świecie jak w Rick&Morty aktor gra że gra i robi to tak dobrze głęboko emocjonalnie.. a po paru scenach gdy widzisz podobne emocje i myślisz, że nie gra, a to przecież dalej postać.. Wspaniałe uczucie tym bardziej, że czujesz się jak byś oglądał mieszaneke Climax i Birdmana styłu...
Genialny, ale bardzo smutny. Tak jak Pan Raczk rozumiem, że to film o końcu zachodu. Pozostawia ogromny smutek i żal. Ale i radość że ciągle możemy się tych ostatnich chwil chwytać. I jeszcze miałam wrażenie jakbym oglądała taka poprzekecaną Boską Komedię, z Robbie jako Beatrycze. Beatrycze ze slumsów, ale z geniuszem...
więcejW "La La Land" najmocniejszą stroną jak dla mnie była muzyka i szczerze mówiąc wygląda na to, że tym razem też tak będzie. Bo to co Hurtwiz skomponował do tego filmu (można już dawno znaleźć) to mistrzostwo i zdecydowanie zasługuje na Oscara. Idealnie oddaje klimat tego filmu, a nawet go jeszcze nie widziałem.
Uwielbiam Chazelle’a za poprzednie filmy. Gorzkie, stonowane, kameralne. O ciężkich wyborach, rozczarowaniach, przemijaniu, poświęceniu.. Ten jest podobny w wymowie. I te gorzkie sceny są tu najlepsze. Natomiast tym razem Chazelle rzucił się na rozbuchaną formę i ta go przerosła. Bo te sceny zabaw czy z planu...
Jakoś tak nie byłem przekonany do tego filmu, ale w końcu postanowiłem że przemęczę te 3 godziny i go obejrzę, zostałem mile zaskoczony, film przez tak 3/4 jest naprawdę dobry, przypominał mi klimatem "Once upon a time in Hollywood" Tarantino, nawet nie wiem kiedy ten czas minął, końcówka niestety już tak nie zachwyca,...
więcejChazelle tym filmem naświetlił dokładnie miejsce w jakim znajduje się obecnie amerykańskie kino. Tak jak podejrzewałem, zaraz może się skończyć pewna epoka. Film ten można rozpatrywać i oceniać w wielu wymiarach. Jeżeli ocenimy stricte filmowo i porównamy np. z "wilkiem z wall street" czy "oczy szeroko zamkniete" to...
więcej