Bałem się tego filmu jak Żydzi Pasji Gibsona w kinach. Obejrzałem jego Spragnionych Miłość i się sromotnie zawiodłem. Bałem się, że Chungking Express będzie miał narzucony podobny powolny klimat. Już pierwsze kadry pokazują jak bardzo się myliłem. Do tego filmu muszę kiedyś wrócić, nie wspominając o tym, że jest to...
Dawno jakikolwiek film nie dotarł do mnie aż tak mocno. Dawno nie czułem, że patrząc na szklany ekran mojego odbiornika gwałtownie ręce pokrywają mi się gęsią skórą. To chyba rzadkie uczucie w dzisiejszym kinie, zwłaszcza dla kogoś, komu wydawało się, że największe wzruszenia filmowe ma już dawno za sobą. Ale może...
Wielkim atutem tego filmu jest cudowny soundtrack. Jednak nigdzie nie mogę znaleźć tytułów dwóch hinduskich piosenek, które pojawiają się w pierwszej części filmu. Gdyby ktoś mógł mi w tym pomóc, byłabym bardzo wdzięczna ;) Są cudowne, szukałam wszędzie, jednak nigdzie nie ma na ten temat żadnej przydatnej informacji.
Dawno nie widziałam filmu nasyconego taką wrażliwością, urokiem, którego nie potrafię do końca zdefiniować. Ale co pozostaje na powierzchni wrażenia to postaci męskie - przedstawione w sposób tak poetycki i wzruszający, że prawie odzyskałam wiarę w tą płeć ;) Puszki z ananasami, rozmowy z mydłem i koszulą, mycie butów...
więcejTak mi się forumowy kolega HerrDecadens spuszczał na GG nad filmami Wong Kar Waia, że w końcu musiałem coś obejrzeć z jego dorobku, by sprawdzić czy faktycznie jest nad czym wylewać swoje soki ;) Może najpierw zacznijmy od wad, żeby po przeczytaniu recenzji czytelnik jednak skusił się, aby kupić ten film w MM za te...
Powinienem był obejrzeć ten film przed 'Upadłymi aniołami'. Obydwa filmy łączy nie tylko fakt, że Takeshi Kaneshiro gra w nich postać o tym samym nazwisku, która w 'CE' ma obsesję na punkcie przeterminowanych ananasów, a w 'Aniołach' na skutek ich wcześniejszego zjedzenia jest niemową. Filmy łącze także sama tematyka:...
więcej"Chungking Express" w klimacie podobno Tarantinowski, a i sam Tarantino zachwycony jest dziełami Kar Wai Wonga. Uwielbiam Tarantino i to zarówno tego z "Pulp Fiction", jak i tego z "Kill Bill", w "Chungking Express" dostrzegam natomiast co najwyżej próby naśladownictwa, nie trafiające do mnie zresztą. Poza tym wciąż...
więcejOglądnąć można wszystko rzecz jasna, "Chungking Express" nawet całkiem przyjemnie, bo i ładnie toto gra w swoim specyficznym takcie ( bajkowym, odrealnionym, wyśnionym, naciąganym, ale też umiarkowanie powściągliwym), mimo to film to co by nie mówić trafia (w sensie pozytywnym) tylko do pewnej grupy ludzi i raczej nie...
więcej