Długo się zastanawiałam jaką dać ocenę, bo jako osoba, która ogląda dużo najróżniejszych filmów mam mieszane uczucia, co do tego projektu.
Mam sporo przemyśleń.
Przede wszystkim ten film, to wg mnie:
- kino niezależne, mocno artystyczne
- film to głownie muzyka elektroniczna
- oszczędny w dialogach (dla mnie...
Jedynie techno Unera, w stylu Carla Coxa i Johna Digweeda, lekko podnosi poziom tego filmu. Główna bohaterka chyba nawet nie była na żadnej imprezie, dostaje konwulsji za konsoletą, rękoma macha na prawo i lewo, poczucia rytmu zero. A Reneusz to w ogóle nie wiem co tam robi. Wszystko jest przesadzone, robione jakby na...
więcej