Film miał olbrzymi potencjał, jednak Richard Stanley najwyraźniej postawił sobie za punkt honoru zanudzić widza na śmierć, wydłużając obraz w nieskończoność i wypełniając go nieskładnym bełkotem narratora. Znakomity klimat, super zdjęcia, fantastyczny pomysł z postacią demona pustynnego - to wszystko się rozmywa i...
Dobra, kupiłem ten klimat... niby nie trudno odczuć, że film jest z gatunku tych "o niczym", bo fabuła jest naprawdę prosta, a długo ciągnące się sceny jakby chciały powiedzieć, że film będzie miał wiele do przekazania. A tu okazuje się, że przekaz jest bardzo prosty, finałowe rozstrzygnięcie strasznie przewidywalne i...
więcejMimo skromnego budżetu wizualnie jest bardzo cacy. Starannie skomponowane kadry, monumentalne panoramy, czerwony garbaty samochodzik tnący pomarańczową pustynię, chłodny błękit ciał kochanków, kawalkada wojskowych pojazdów majestatycznie wyłaniająca się z falującego powietrza... Efektowna westernowo/postapokaliptyczna...
więcejFilm był pokazywany wczoraj na festiwalu filmów afrykańskich "Afrykamera" w kinie Luna. Na pierwszy rzut oka miałam wrażenie że jest to produkacja rodem z lat 70, a nie '90. Fabuła, gra aktorów dała dużo do życzenia. Było nawet pare wpadek np. dyndający mikrofon :). Jednak całość sprawiała wrażenie niezłego w swoim...
Richard Stanley o mistycznej stronie Czarnego Lądu w opowieści o podróżującym przez pustkowia demonie.
Bardzo klimatyczny, stylowy horror, choć ciężko oprzeć się wrażeniu, ze twórca nie zdołał osiągnąć dokładnie tego, co planował. Oglądałem wersję "final cut", teoretycznie najbliższą zamysłowi reżysera (istnieją...
Dobra, bez owijania w bawełnę: ten niskobudżetowy horror jest nietuzinkowy. To o czym on opowiada staje się oczywiste bardzo powoli w przeciągu trwania całego filmu, a jest to podawane bardzo lakonicznie. Siłą tego filmu miały być niedopowiedzenia, przeskakiwanie między wątkiem policjanta, kobiety i Dust Devila (BTW...
więcej