gdyby nie nazwiska (reżyser, aktorzy) ocena tego filmu była by zdecydowanie niższa, połowa widzów wyszłaby z kina po godzinie, a ja nie miałbym zmarnowanych 3 h życia. Tarantino chyba idzie po równi pochyłej i powoli zbliża się ku końca swej kariery. Robi filmy chyba tylko żeby zadowolić pewne ważne mniejszości. Zaczął...
więcejJestem wielkim fanem twórczości Quentina, ale ten film po prostu... jest zwykły. Prosty i totalnie nie w stylu Tarantino. Nie ma tych wszystkich zwrotów akcji, szalonych posunięć, niespodzianek które były w poprzednich filmach... tu jest normalnie i momentami po prostu nudno. Dialogi - mocna strona jego filmów - tutaj...
więcejWybieram to drugie,choć Django też ma swoje zalety. Nie należy do nich na pewno długość-Tarantino od lat stanowczo przegina w tej kwestii. Poza tym jest ok-film zemsty,tym razem w wydaniu westernowym,świetny pastisz,niezwykle malowniczy. Stawiam wyżej Bękarty,być może dlatego,że Western nie jest moim ulubionym...
Fenomen tego filmu polega głównie na tym, że jest w nim 'czarny' kowboj i tyle. Nie powinien nawet
dostać nominacji do Oscarów, a co dopiero dwie statuetki. Zwyczajny, średni film, który z chęcią
obejrzał bym o 16:00 w niedzielę na TVNie. Nic szczególnego. Scenariusz wcale nie był oryginalny,
po prostu pojawił się...
Film jest niskich lotów widowiskiem podszytym poprawnością polityczną. Zawsze wydawało mi się, że kino powinno pełnić rolę edukacyjną. Narzucać refleksje, zwrócić uwagę na poszczególne sprawy stawiając je w danym świetle lub zachwycić oprawą, muzyką, grą aktorską, spektaklem. To to pożywka dla zdeklarowanych fan boy'ów...
więcej
W kategorii western - gniot
W kategorii film Tarantino - słabiutko
Chcialbym, ale nie potrafię znaleźć niczego co w tym filmie ujęłoby mnie. No moze poza tym momentem gdy na ekranie pojawia sie prawdziwy Django i pyta murzyna jak ten sie nazywa, po czym dodaje, iż wie, że "D" jest bezdźwięczne. To jednak zdecydowanie...
Prawdziwy majstersztyk. Doskonałe dialogi, rewelacyjna gra aktorów, piękne zdjęcia i muzyka. Dla mnie to najlepszy film Quentina Tarantino.
może nie znam się na tym gatunku, ale ten film to coś dużo więcej niż western, a Django jest dla mnie legendarnym gangsterem z Dzikiego Zachodu #ewenement
Witam
Polecicie jakieś seriale lub filmy (z naciskiem na filmy) nakręcone po 2000 roku a rozgrywające się w USA w latach 70-tych/80-tych lub za czasów Wojny Secesyjnej jak np Django czy z seriali Fargo lub Stranger Things?
nic mi innego nie przychodzi do głowy a chętnie bym obejrzał. Dzięki wielkie
blaxploitation buddy western movie, trochę bajkowy, trochę ponury, trochę paradny i przezabawnie przesadny w kreowaniu struktury, które lingwistycznej są natury
Rdr2 jest wizualnie praktycznie żywcem zdjęte z Django. A widok z Candyland niemalże identyczny z Braithwaite Manor jest już dobitnie pokazujący inspirowanie się Rockstara na twórczości Tarantino. Nie zdziwię się jeśli w kolejnym Red Deadzie będą ponownie jego smaczki a mi to na rękę bo uwielbiam zarówno Tarantino jak...
więcej