Kto, według was, stworzył w tym filmie ciekawszą, bardziej charakterystyczną i wyróżniającą się
postać? Który z nich bardziej zasługuje na uznanie i wszystkie związane z nim nagrody? Proszę o
krótką odpowiedź i uzasadnienie.
Obejrzałem tę produkcję wczoraj i jestem naprawdę pod wrażeniem, było tam wszystko, co trzeba, czyli akcja, dialogi, no i gra aktorska, która była naprawdę świetna. Każdy grał kogo innego(pod względem osobowości oczywiście) i wczuł się w swoją rolę, w wyniku czego dostaliśmy aktorski spektakl.
Jeden, jedyny minus to...
Czy Piosenka Django ( jak ktoś oglądał to wie o którą mi chodzi :D ) jest coverem czy kiedyś już
występowała lub coś innego, że z tego powodu nie odstała nawet nominacji do Oscara ????
Sama Muzyka też powinna mieć co najmniej nominacje wg mnie, no ale cóż....
Film na najwyższym poziomie reżyserii i aktorstwa, jednak razi dosyć prymitywnym fanatyzmem i propagandą. Niewolnictwo, nawet jeśli odrażające i haniebne, nie powinno być pretekstem do szerzenia rasowej nienawiści (w tym wypadku do białych Amerykanów). Ten film to coś w stylu przeboju "Zastrzel Bura" w RPA, tylko że w...
więcejCo prawda, "Django" to nie jest najlepszy scenariusz, jaki wyszedł z pod paluchów tego pana, ale i tak - gratuluję. Zarówno reżyserowi, jak i Waltzowi. Obydwa Oskary były dla mnie dużym zaskoczeniem :)
Za kilka lat będzie o tym filmie mówić się jako "klasyce gatunku". Doskonała rola Waltza. Jestem
świeżo po seansie i z czystym sumieniem daję dyszkę.
Ten film to parodia. Niestety spodziewałem się konkretnego westernu w reżyserii Tarantina, a
okazało się ,że jest to tylko dobra komedia. Film momentami jest rewelacyjny...muzyka, dialogi i
zdjęcia, ale momentami jest cholernie żenujący. ogólnie to jestem baaardzo rozczarowany tak jak
po Bękartach Wojny.
Świetna realizacja, genialne aktorstwo, ciekawe sceny i sugestywny klimat - niby wszystko cacy, jednak całość trochę zamula. Zabrakło mi dynamiki. Wiem, że historia wymagała takiego smętnego i niemego tła, ale pod koniec seansu byłam już zmęczona.
Chylę czoła Samuelowi i Waltzowi - chociaż ten drugi musiał jedynie...
Bardzo lubię Tarantino - jego pierwsze filmy zwiastowały geniusza - "Wściekłe psy" "Pulp fiction". Potem było gorzej, ale nieźle. Django jest fajnym filmikiem, ale gdzie mu do klasyki westernu - "W samo południe", Bialego kanionu, gdzie mu do antywesternu - "Dzikiej bandy" Peckinpaha, gdzie mu do spaghetti westernu...
Na świeżo po seansie. REWELACJA!
Waltz - świetnie,
DiCaprio - fenomenalnie.
Foxx - Twój chłód wymiata!
Cała reszta łącznie - BOMBA !
P.S. scena z Ku Klux Klan - jedna z wielu perełek :) !