Małgosia (Anna Cieślak) - pochodzi z prowincji. Do Warszawy przyjeżdża dopiero, by zacząć studia na Akademii Sztuk Pięknych. Gdy uczelnię opuszcza - z dyplomem w ręku - musi znaleźć pracę, co nie jest zadaniem łatwym z punktu widzenia dzisiejszych absolwentów wybierających częściej emigrację, niż poszukiwania dobrej pracy w kraju. Czy w przypadku Małgosi wszystko skończy się szczęśliwie i oprócz wymarzonej pracy znajdzie swoją miłość?
Jeśli ktoś oglądał to w kinie, to z pewnością zauważył podczas neopostmodernistycznej sceny pod wodą ewidentny trądzik ropny u głównej bohaterki. Krótko mówiąc: syfy były niedokładnie zaszpachlowane fluidem albo ten rozmył się w basenie.
Poza tem film bardzo pouczający: dowiadujemy się z niego, że 99% Polaków mieszka...
Nigdy więcej nie obejrzę tego filmu . To tzw. "mózgotrzep" : beznadziejna fabuła , nudne dialogi ,
gra aktorska i ukazane w niej emocje poruszają jak jedzenie ogórków . Ciężko zrozumieć o co
chodzi głównej bohaterce . Jeżeli tak ma wyglądać polskie kino , to pójdę płakać w cichym kącie .
Jednym słowem : DNO .
Dobra...
Muszę przyznać, że historia, która rozgrywa się w filmie jest zrobiona w sposób bardzo, ale to bardzo mało realistyczny, ale mimo wszystko daję 7/10, ze względu na niektóre momenty filmu :)
Uważam, że to taki "lekki" film, który można z przyjemnością, a może i bez przyjemności "po prostu" obejrzeć :)
Nudne, i fabuła to dno. Aż się modliłam, żeby skończyło się szybciej.
Przepraszam hejterów za wyrażenie opinii.