Hollywoodzka ekranizacja życia Lou Gehriga - legendy amerykanskiego baseballu. Ten nieprzecietnie utalentowany gracz zakończył swoją ponad 15-letnią, pełną sukcesów karierę w sztandarach Yankees zachorowawszy na ASL - odmiane stwardnienia rozsianego. Scenariusz prowadzi nas przez ubogie dzieciństwo młodego Lou, przez poznanie przyszłej małżonki Eleanor (Theresa Wright), aż do przyjęcia do druzyny Jankesów i ciągu sukcesów na boisku.
W mojej nic nie znaczącej ocenie już wiadomo skąd u amerykanów taka słabość do nadmiernego patosu.
Sam film jednowymiarowy co jednak nie znaczy, że słaby. Dobry, poczciwy do obejrzenia z rodzicami, dziadkami, pradziadkami czy prapradziadkami.
Lou jako dobry chłopak co mamę kochał i tańczyć umiał (if you know...)....
ktory przeszedl zarowno do historii sportu jako znakomity gracz (ponad 500 pilek wybitych poza boisko) oraz historii medycyny - na jego czesc nazwano chorobe ASL (choroba gehriga), ktora jest swego rodzajem stwardnieniem rozsianym (w uproszczeniu piszac).
pierwsza czesc filmu jest calkiem znosna - to historia...
Niepotrzebnie umelodramatyzowana już i tak iście filmowa i Tragiczna Historia Gheriga. Raczej zaszkodziło jej to że powstała tak szybko po jego śmierci bo Twórcy starają się wyidealizować już i tak dość zdecydowanie pozytywną postać. No np. Ta historia z Billym to już dla mnie ostra przesada. W dodatku Gary Cooper,...