W jednej z recenzji tego filmu ktoś napisał, że Don Johnson w "Honorze kawalerzysty"... "Pokazał wielki talent, który niepotrzebnie roztrwonił w telewizyjnych serialach jak np. >>>>Nash Bridges<<<<... w pełni się z tym zgadzam...
Film opowiada historię nieprawdziwą, chociaż bardzo wzruszającą. Tyle przeczytalem na forum miłośników kawalerii i jeździectwa. No cóż, tak czy siak, warto zobaczyć, ale pamiętać trzeba o tym, że to ściema ;)
Ale trochę za smutny jak dla mnie. Za bardzo lubię konie, żeby coś takiego oglądać. Niestety obejrzałam i długo nie mogłam dojść do siebie. Nie wiem, jak mozna tak traktować zwierzęta, które tak wiernie służyły człowiekowi.