Chociaż Ang Lee, przesadził z tą psychologiczną głębią udało mu się stworzyć naprawdę dobry przygodowo-katastroficzny obrazek.Przydało by się więcej humoru i bardziej trafnego klimatu (Film bardziej przypomina dramat obyczajowy),aczkolwiek film zawiera spektakularne sceny akcji , których pozazdrościł by sam Steven Spielberg.
A widziałas ty keidys jakis film Spielberga? Bo mi się wydaje, ze chyba nie skoro takie klambury opowiadasz.
Sugeruję jeszcze arz oebjrzec w atamik razie. Szczegolnie Indianę Jonesa. Wtedy zobaczysz super film z dynamiczną i pomysłową akcją, do ktorej taki Hulk to nawet się nie umywa.
Dla mnie akurat psychologiczna glebia i watek dramatyczny to zalety tego filmu. Nie kazdy film na podstawie komiksu musi skladac sie tylko i wylacznie z akcji i efekciarstwa. Z reszta naprawde dobre komiksy to nie tylko akcja, ale przede wszystkim dobra fabula i umiejetne wykreowanie postaci od strony psychologicznej. Ekranizacje komiksow zwykle sa cienkie. Hulk na ich tle wypada calkiem przyzwoicie.
Strone psychologiczną popieram w adapatcjach komiksów, ale Hulk jest wlansie psychologicznie pretensjonalny. Jak chcesz adaptację komiksu która jest wiarygodna psychologicznie i oddaje ducha komiksu to zobacz Spider-mana , pierwszą lub drugą częśc. Ang Lee nie rozumie estetyki komiksu i dlatego Hulk stał się artystyczną porażką.