Na dnie morza rodzą się przedziwne mutanty. Atakują wioskę rybacką zabijając mężczyznę. Na kolejną ofiarę wybierają kobietę.
Małe miasteczko pod atakiem zmutowanych bestii. Humanoidalne stwory wychodzą z wody, by siać spustoszenie i gwałcić bezbronne niewiasty. Klimat miejscami jak ze "Szczęk" - to taka tania kalka w stylu, jaki uprawiał Roger Corman (objął tu funkcję producenta wykonawczego). Do tego - co było miłym zaskoczeniem - porcja...
więcejMorscy ludzie(haha- przypomniał mi się Eric Cartman: "Sea people") - aktorzy w
tandetnych kostiumach, zabijają wszystko co się nawinie oraz gwałcą, młode laski.
Wbrew pozorom ogląda się to "dzieło", doskonale,przypomina mi to trochę cykl "Pirania".
Na szczególną uwagę zasługuje mocna końcówka (skojarzenia z...