Nie mam nic do science fiction, ani do filmów trudnych, nudnych, artystycznych i jakichkolwiek innych. Każdy film oceniam indywidualnie, po jego zobaczeniu.
Nie potrafię sobie wyobrazić, kto mógł wymyśleć tak absurdalną historię. Nie wchodzę w kwestie fizyczne, ale cała reszta... Przez pierwszą godzinę nie dzieje...
Film potwierdził moje zdanie o Nolanie, że dobrym reżyserem to on nie jest - jedyny jego film, który naprawdę mi się podobał to "Prestiż".
A trzydzieści lat temu potrafili, bez komputerów, zrobić lepsze efekty specjalne niż tutaj.
Dawno się tak nie rozczarowałam. Długi, nudny, ckliwy film. Scenariusz tragiczny. Wprawdzie aktorzy starają się ze wszystkich sił bronić tego filmu (na najwyższym poziomie), podobnie jak specjaliści od efektów specjalnych (dobra robota), jednak to niestety nie jest kino na najwyższym poziomie, a aktualna ocena 8,2...
i jedno mogę powiedzieć o tym filmie na pewno, nie jest nudny, w kinie czas zwolnił, typowo Nolanowski sposób prowadzenia akcji, który tak czy owak ale przykuwa naszą uwagę od początku do końca, wiele elementów nieco naciąganych, ale na szczęście nie jestem fizyko-krytykiem aby zwracać na nie szczególną uwagę, niby tak...
więcej
Choć film jest niezły, to i tak "Incepcja" jest dużo ciekawsza i bardziej mi sie spodobała. Nie wiem
czemu, ale jakoś bardziej spodobała mi się zabawa z ludzkim umysłem niż eksploatowaniem
kosmosu.
Czy warto przepłacać 2 zł więcej za film w IMAX?
czytałem że widać pikselozę w imaxie bo naszych imaxach mają tylko cyfrowe kopie, a nie analogowe jak np. w USA.
Świeżo po seansie i pozostaje tylko żal. Pięknie opowiedziana historia, wzruszająca do granic
możliwości. Nie płakałem tak mocno na żadnym filmie, a tutaj proszę bardzo sci-fi i płaczę jak
dziecko. Świetna muzyka, idealne efekty, dialogi i aktorstwo na wysokim poziomie! Takim filmem
można się delektować kawałek...
Ma ktos jakies informacje kiedy zostanie wydane ost? Zimmer nareszcie zaskoczyl czyms nowym. Muzyka doslownie wbija w fotel
- nie wie gdzie jest, nie wie po co jest, nie wie nawet w jakim świecie jest - «Boże, jestem w ciele faceta, który lubi teleturnieje...»
Dobry film. Nie nudził, rozbudzał wyobraźnię zwłaszcza w ostatniej godzinie. Prawdopodobnie - to w moim osobistym odczuciu - film z gatunku "warto zobaczyć, ale jeden raz wystarczy".